news

Aplikacje na iPad tanie nie będą

Dzięki obrazom z App Store, na których widzimy aplikacje na iPada, dowiedzieliśmy się, ile będą kosztować. Znacznie więcej, niż aplikacje na iPhone. Entuzjazmu brak.

Niby nie powinno to dziwić, skoro iPad jest większy, wiec aplikacje na niego będą bardziej skomplikowane, a do ich stworzenia potrzeba będzie więcej pracy. Lecz odnotujmy kilka obserwacji związanych z tym, co zobaczymy 3 kwietnia.

• Nowa platforma to nowy rynek, więc cenę będzie na nim regulować prawo popytu i podaży. Ceny mogą spaść, jeśli klienci nie zgodzą się płacić więcej.

• Cena aplikacji na iPada będzie wyższa niż cena tej samej na iPhone.

• Nazwy i wersje aplikacji nie będą muzyką dla uszu.

Warto wspomnieć, co działo się, gdy startował App Store. Ceny aplikacji były wysokie, na przykład 10 dolarów za aplikację Twiter. Rynek szybko zweryfikował żądania deweloperów i ceny gwałtownie spadły.

Tymczasem iPad to już właściwie komputer. Będzie się z tym wiązać większe zaangażowanie użytkowników i wiele godzin pracy programistów przygotowujących aplikacje. Nic więc dziwnego, że ceny – przynajmniej na początku – będą wyższe niż ceny aplikacji na iPhone. Oto porównanie.

The iPad App Price Pump
Być może jednak będą też aplikacje sprzedawane po ten samej cenie lub tańsze. Pamiętacie Instalpaper Pro od Marco Armenta? Jest bardzo popularna na iPhone, więc programista mógłby nieźle zarobić na sprzedaży wersji na iPada. Lecz oferuje ją za darmo użytkownikom, którzy posiadają wersję na iPhone. To się nazywa gest. Miejmy nadzieję, że wiele osób pójdzie w jego ślady.

Jedno wiemy na pewno – już kilka miesięcy po premierze App Store z aplikacjami na iPada będzie wyglądał zupełnie inaczej. Wszystko będzie zależało od użytkowników i ich doświadczeń z korzystania z tabletu. Ceny zaś muszą spaść. Takie są odwieczne prawa natury.


podobne treści