news

Andy Rubin żegna się z Androidem

Tak to już niestety w życiu bywa. Google poinformowało, że szef firmowego działu Androida, Andy Rubin, wkrótce opuści swoje stanowisko i zakończy prace nad mobilnym OS-em internetowego giganta. Jego miejsce zajmie wiceprezes działu zajmującego się rozwojem przeglądarki Chrome i aplikacji mobilnych, Sundar Pichai.

Rubin jest związany z Google w zasadzie od momentu przejęcia Androida w sierpniu 2005 roku. O jakości jego pracy najlepiej świadczy chyba pozycja, jaką pod jego wodzą uzyskał mobilny OS firmy w segmencie urządzeń mobilnych (czyt. dominującą). Póki co, nie wiadomo dlaczego Rubin musiał pożegnać się ze swoim stanowiskiem, ale ze słów szefa firmy, Larry’ego Page’a wynika, że najprawdopodobniej zostanie oddelegowany do prac nad innym projektem rozwijanym obecnie wewnątrz Google. Różni komentatorzy sugerują, że projektem tym mogą być na przykład słynne okulary giganta z Mountain View.

O następcy Rubina, Sundarze Pichai, trudno powiedzieć w zasadzie cokolwiek interesującego. Jego nominacja zdaje się być podyktowana sukcesami jakie, między innymi za sprawą jego działań, odnosiła w ostatnich latach wspinająca się na szczyty wszelkiego rodzaju zestawień przeglądarka Google Chrome. Dość uzasadnionym wydaje się przypuszczenie, iż jego wybór może być w pewnej mierze zwiastunem planów dotyczących szerszej integracji Androida z topowymi aplikacjami firmy.

No, właśnie, a skoro już o Androidzie mowa – co zmiana na stanowisku szefa działu zajmującego się jego rozwojem oznacza dla niego samego? W krótkiej perspektywie, zapewne nic. Mobilny OS Google zdaje się być obecnie w najlepszym położeniu w swej niedługiej historii i nic nie wskazuje na to, by miało się to wkrótce zmienić. A skoro tak, dość rozsądnym wydaje mi się przypuszczenie, że Google doszło do wniosku, iż przyda mu się pewien impuls, który pozwoli popchnąć jego rozwój na odpowiednio szybkie tory. Kto wie – o tym czy to rzeczywiście prawda przekonamy się zapewne w ciągu kilku najbliższych miesięcy.

Źródło: Gizmodo.com/Zdjęcie: Pocketnow.com


podobne treści