newssmartfony

Android Gingerbread nie taki, jak myśleliśmy

Usta otworzyły nam się szerzej, gry dowiedzieliśmy się w środę, jakie wymagania sprzętowe miałby Android 3.0. Program zwany wdzięcznie Gingerbread (piernik) miał działać tylko na sprzęcie z procesorem 1 GHz i 512 MB RAM. Dziś człowiek, który rozpowszechnił tę plotkę mówi, że podzielił się swoją „rekomendacją”, a nie faktami. Słowem, jako znawca tematu – zaleca, jako osoba niezwiązana z Google – wyraża tylko swoje opinie.

Dan Morrill, szef Open Source & Compatibility Tech w Androidzie nie mógł przestać się śmiać, gdy słowa Eldara Murtazina stały się faktem medialnym i zaczęły krążyć po świecie jako nieomal oficjalna informacja.

Strona NewsGeek podaje dziś, że redakcja skontaktowała się z „wiarygodnym źródłem w Google”, które potwierdziło dotychczas publikowane informacje. Znów czytamy więc, że Gingerbread pojawi się przed Bożym Narodzeniem, będzie miał nowy interfejs (pracuje nad nim Mattias Durte). Android 3.0 ma mieć odmieniony odtwarzacz muzyki i umożliwiać prostą synchronizację danych na telefonie i PC.

Tylko jak im teraz zaufać? [Kat Hannaford/giz, Twitter, NewsGeek]


podobne treści