wynalazki

Amerykańska sieć fast foodów wprowadza robota do smażenia burgerów

Dobra wiadomość dla wszystkich, którzy obawiają się, że roboty pozbawią ich pracy. Okazuje się, że nawet mechaniczni pracownicy potrzebują przerwy. A przynajmniej jeśli ich zadaniem jest smażenie hamburgerów. I przynajmniej na razie.

Amerykańska sieć fast foodów, CaliBurger, w jednej ze swoich restauracji postanowiła wykorzystać robota do smażenia hamburgerów. Flippy, bo tak nazwana została maszyna zaprojektowana przez startup o nazwie Miso Robotics, składa się z ramienia robota przemysłowego wyposażonego w specjalny podnośnik do burgerów, oraz zestawu czujników, które pozwalają rozpoznawać przedmioty umieszczone na płycie grzewczej oraz ich temperaturę. Robot nie złoży samemu hamburgera w całość, ale będzie pilnował, by jego elementy się nie przypaliły.

Flippy rozpoczął swoją pierwszą zmianę w tym tygodniu, przyciągając wielu zaciekawionych klientów. I radził sobie nawet podobno całkiem nieźle, ale na razie nie wróci do kuchni. Według Stephanie Cirigliano, rzeczniczki Miso Robotics, firma musi jeszcze przeprowadzić kilka testów, „by mieć pewność, że da sobie radę z tak dużą ilością zamówień”. Czyli działa, ale trzeba go jeszcze dopracować.

Robot pojawi się ponownie w restauracji w przyszłym tygodniu, ale pracować będzie tylko przez trzy godziny dziennie, w porze obiadowej, pomagając reszcie załogi. Pomimo tego, CaliBurger chciałoby zainstalować roboty Flippy w 50 restauracjach na terenie USA.

Miso Robotics nie jest jedyną firmą, która pracuje nad robotami, które mogłyby przejąć pewne role w gastronomii (i nie mam tu na myśli robotów, które dowożą jedzenie, czy to w lokalu, czy w dostawie). Przykładowo startup Momentum Machines pozyskał 18 milionów dolarów na opracowanie podobnego urządzenia do smażenia burgerów. Przykład robota Flippy pokazuje, że dostosowanie robotów do pracy w kuchni jest trudniejsze, niż mogłoby się wydawać, ale zapewne już niebawem się to uda.

Zdjęcie: Miso Robotics

podobne treści