gadżety

Airdog: latająca kamera, która podążą za właścicielem

W listopadzie dowiedzieliśmy się, że GoPro zamierza produkować własne drony wyposażone w kamery „wysokiej rozdzielczości”. Choć pomysł wydaje się być logiczną konsekwencją rynkowego sukcesu kamer GoPro, firma musi się jednak spieszyć, jeśli nie chce zostać przegoniona przez konkurencję. Na przykład w postaci Airdog.

Odbywające się każdego roku w Las Vegas targi CES są niepowtarzalną okazja do pokazania się nie tylko dla gigantów przemysłu elektronicznego, ale także dla mniejszych graczy. Tak jak w przypadku łotewskiej firmy Helico Aerospace Industries, która kapitał potrzebny do zrealizowania swojego pomysłu zebrała w połowie ubiegłego roku za pośrednictwem Kickstartera. A pomysł ten był dość prosty – budowa quadrokoptera wyposażonego w kamerę, który nagrywałby z powietrza poczynania swojego właściciela.

Maksymalna prędkość Airdog, bo tak nazywa się urządzenie zbudowane według tych założeń, to 60 kilometrów na godzinę. Dron może pozostawać w powietrzu przez 10 do 20 minut, w zależności od tego, z jaką prędkością ma podążać za swoim właścicielem. Ponieważ Airdog ma być przede wszystkim wykorzystywany w otwartym terenie, urządzenie jest wodoodporne i można je złożyć w taki sposób, by zmieściło się do standardowego plecaka.

Airdog pozycję użytkownika ustala dzięki urządzeniu o nazwie Airleash. Jest to bransoletka, dzięki której można regulować wysokość, pozycję czy odległość z jakiej dron ma nagrywać użytkownika. Wyposażona jest ona w cały szereg czujników, dzięki którym Airdog nie tylko wie gdzie znajduje się użytkownik w danej chwili, ale także pozwalają mu one do pewnego stopnia przewidzieć, gdzie znajdzie się za chwilę i odpowiednio dostosować swój tor lotu. Edgars Rozentals, CEO Helico Aerospace Industries, tłumaczy, że takie rozwiązanie sprawdza się lepiej niż poleganie jedynie na pozycji przekazywanej przez GPS urządzenia mobilnego.

„Musimy jednocześnie śledzić pozycję [użytkownika] oraz przewidywać gdzie będzie się on znajdował w oparciu o jego ruchy,” wyjaśnia Rozentals.

Wyzwaniem nadal pozostaje omijanie przeszkód. Firma rozwiązała ten problem wprowadzając aplikację z mapami, na których użytkownik powinien zaznaczyć przeszkody, takie jak domy czy drzewa, które urządzenie powinno omijać.

Urządzenie, które ma wejść do sprzedaży w najbliższych miesiącach, można już zamówić w przedsprzedaży za 1295 dolarów, w normalnej sprzedaży ma ono być droższe o 200 dolarów.


podobne treści