news

666 MHz: Wszyscy nienawidzą netbooków

Gdy Steve Jobs pokazał światu nowego Air, wszyscy dziennikarze jak jeden mąż wybuchli śmiechem. Powód jest prosty – trudno nie nabijać się z kogoś, kto kilka miesięcy wcześniej drwił z netbooków, a teraz pokazuje swoje urządzenie należące do tej samej kategorii. Zmienił się tylko przedział cenowy, ale to dalej mały komputerek, o dość ograniczonych możliwościach. Niestety, netbookom przyszło żyć w bardzo ciężkich czasach. Skazane są na potępienie przez cały świat IT.

Zupełnie odcinając się od występu prezesa Apple – w dzisiejszym 666 MHz chciałbym zamiast wyśmiewać, wziąć w obronę te biedne, małe laptopy. Choć netbooki miały swoje wzloty i upadki, na stałe zadomowiły się na rynku i zyskały grono usatysfakcjonowanych klientów. Szczęśliwi posiadacze tych urządzeń nie wiedzą jednak, że ich poręczne skarby są na celowniku większości osób z branży. Mówiąc otwarcie – wszyscy nienawidzą netbooków, a ja, niczym ostatni outsider, mam zupełnie inne zdanie na ten temat. Z tego powodu postanowiłem uchylić rąbka tajemnicy i opisać większość wad (tudzież zalet) tych niewielkich komputerków.

 

Sprzętowi entuzjaści nie lubią Windów i Eee z prostego względu – te maszyny wydajnościowo prezentują się tragicznie. Teraz ulega to zmianie, pojawiły się lepsze układy graficzne (Nvidia ION) oraz dwurdzeniowe procki, ale i tak większość osób kojarzy netbooki z kiepskimi chipsetami GMA oraz równie słabymi Atomami. Jednak tam, gdzie overclokerzy-onaniści widzą wadę, ja dostrzegam olbrzymią zaletę. Wszystkie te „śmieszne” podzespoły mają jedną, niewyobrażalną przewagę – niski pobór energii. Co z tego, że filmy w rozdzielczościach HD potrafią się nieprzyjemnie krztusić – przynajmniej można je oglądać przez kilka godzin, bez konieczności podpinania zasilacza. Nie oszukujmy się, zgodnie z nazwą, netbooki służą jako maszyny do pisania, oraz przeglądarki internetowe. Do tych dwóch czynności wystarczy nawet mierna wydajność.

Dziennikarze uważają netbooki za stratę czasu. Jest kilka czynników, które wpływają na ich pogardę. Po pierwsze – wspomniana, kiepska wydajność. Nie ma o czym pisać. Po drugie – zazwyczaj słabe i bezpłciowe wykonanie. Ponownie nie ma o czym pisać. Po trzecie – małe zainteresowanie ze strony czytelników. Tym razem nie chce się pisać. Mam nadzieję, że oglądalność tego artykułu położy kres takim postawom. Netbook nie jest urządzeniem, które ma tańczyć, śpiewać i robić dobrze na kolanach. Od tego mamy (dość bezużyteczne) tablety. Miniaturowe laptopy stawiają na tą bezpłciową i mało medialną funkcjonalność. Moim zdaniem, nic więcej do szczęścia nie potrzeba.

 

Ostatecznie, netbooków nie lubią również panowie w garniturach, którzy zajmują się produkowaniem komputerowego sprzętu. Wyjątek stanowić mogą włodarze Asusa, ale każdy chwaliłby swoją kurę znoszącą złote jaja. Ludzie, którzy piastują stanowiska o kosmicznie długich nazwach i dostają równie astronomiczne wypłaty w euro, mają pełno high-endowego sprzętu. Najnowszy smartfon w kieszeni i zapięty w domowej stacji dokującej notebook, za którego można kupić niezły, używany samochód. Ja jednak nie przepadam z brakiem fizycznej klawiatury w telefonie i ciężarem wypasionych laptopów. Netbook znowu wygrywa, tym razem podwójnie.

Jak sami widzicie, w wielu wadach netbooków można doszukać się jeszcze większej ilości zalet. Zdaję sobie sprawę, że żadnego „hejtera” nie przekonam tym tekstem, zastanawia mnie natomiast, czy ta sztuka uda się Jobsowi. Apple potrafi pokazać nam coś, czego nie lubimy i sprawić, że następnego dnia chcemy to mieć… Jednak gdy patrzę na cenę nowego Air… Cóż, tym razem może się nie udać.

PS. Złośliwe 666 MHz pojawia się cyklicznie, raz w tygodniu, w sobotę. Jeśli macie w głowach jakieś tematy, pomysły lub sugestie – piszcie na mojego maila: [email protected].


podobne treści


  • Adam Rogowski

    Netbook jest po prostu lekki. I obsługuje każdą drukarkę. I nie jest super drogi. To daje studenckie kombo, którego nie spełni tablet.

  • reaper

    Oczywiscie ze sie Applowi uda. Apple to sekta, rodzaj elektornicznego fanatyzmu majacego rzesze wyznawcow, ktorzy w ciemno kupuja wszystko co przed nazwa posiada mala literke „i”. Ludzi masowo kupili badziewnego iPada tylko dlatego ze ma jabluszko w logo i dokladnie to samo bedzie z Airem.

  • mateios

    wlasnie pisze z eee 901 i to swietny sprzet. w gry sie nie pogra, ale jest swietny zeby spakowac go do plecaka i ruszyc autostopem w swiat :)

  • a

    to ja dodam swoje pare gr.

    jak netbook to wlasnie musi rozchodzic sie o PRAWDZIWA mobilnosc – czyli dlugi czas na baterii

    a jak prawdziwa mobilnosc to i trzeba wziasc pod uwage ze bedzie sie go uzywac na otwartym terenie – i tu czesta klapa z strony producentow – lustrzane wyswietlacze!!

    toc powinni tego ZABRONIC!!

    Juz nie wspominam o transflektywnych ekranach jak w moim Portege R600 – ale matowy ekran to podstawa!!

  • kornel

    mocny desktop + mobliny netbook to dla mnie jedyne rozsadne rozwiazanie…

    15` w domu do dla mnie za malo… 17„ nie zmieszzce do plecaka… poza tym nie wszedzie jest prad… dekstopa zastapilbym latopek za conajmniej 4k a tak mam desktop za 2,5k i netbooka za 1k, zostaje 500zl na fajna myszke i troche narkotykow…

  • Anonim

    Ja przez ok 2 lata używałem netbooka na uczelni i w pracy. Na początku z eee 701 (900MHz) na którym bez problemowo korzystałem z ms visual studio 2005 express do programowania w C#, nie sprawiało mu również problemów połączenie i pracę się z kilkunastoma komputerami przez VNC. Potem korzystałem z eee 1001h, który zaczynał krztusić się dopiero przy uruchomieniu na nim dwóch maszyn wirtualnych. Dodatkowo grałem na nich w stare gry i radziły sobie całkiem nieźle. Więc ta słaba wydajnoś komputerków.ć jest trochę wyolbrzymiana, bo da się wycisnąć całkiem sporo z tego typu

  • Anonim

    Ja przez ok 2 lata używałem netbooka na uczelni i w pracy. Na początku z eee 701 (900MHz) na którym bez problemowo korzystałem z ms visual studio 2005 express do programowania w C#, nie sprawiało mu również problemów połączenie i pracę się z kilkunastoma komputerami przez VNC. Potem korzystałem z eee 1001h, który zaczynał krztusić się dopiero przy uruchomieniu na nim dwóch maszyn wirtualnych. Dodatkowo grałem na nich w stare gry i radziły sobie całkiem nieźle. Więc ta słaba wydajność jest trochę wyolbrzymiana, bo da się wycisnąć całkiem sporo z tego typu komputerków.

  • bandi

    Sam używam Tableta z marną grafiką 1,5GB Ramu i procesorem Centrino 1,6Ghz

    Przydała by się o drobinę większa wydajność do odpalania filmów FullHD ale 720p działa bez czkawki i to mi wystarcza – do gier mam konsole

  • khem

    Dla mnie to bardziej mały lapek niż netbook…

    mialem „eee”ka i msi wind… pozbyłem się ich po miesiącu…

    Tak patrząc na mako aira i parametry to przypięcie go do zamulastych kawałków plastiku jest jakimś idiotyzmem…

    NetBook to jest parodia która jak zniszczysz, zgubisz itd… nie obejdzie cie to w ogóle bo w końcu to mało wydajny chłam.

    Netbooki są chyba dla studentów stworzone by mieli z czego puszczać muze i wifi łapać na uczelni by siąść na neta.

    A porównując tego makowego aira do netsheetów to coś czuje że chyba wejdę w posiadanie takowego makoaira (jeżeli odpali starcraft2 a podobno śmiga na nim aż miło)

    1: ma znacznie lepszą klawiaturę
    2: wielkość tuchpada żadzi
    3: NVIDIA GeForce 320M (nic dodać nic ująć)
    4: intel Core2Duo 1,4… jak to jest netbook to czemu wszystkie tego nie mają…)
    5: Dysk Flash 64 lub 128GB, Zapowiada się ciekawie bo osiągi muszą miażdzyć hdd a pojemność jak na lapa to wystarczy.
    6: czuwanie na 30 dni… niechaj czuwa chociaż 15 to już jestem za.

  • krzychos7

    @khem Jeśli kupujesz netbooka by pograć i jesteś zawiedziony to po prostu wina Twojej głupoty (chodź można to i ostrzej nazwać). Netbooki jak sama nazwa mówi służą do korzystania z internetu (oraz z pakietu biurowego). I tu się sprawują świetnie. Moja dziewczyna posiada EEE PC i największą jego zaletą jest to że można używać go trzymając w jednej ręce i obsługując drugą przechodzić z pokoju do pokoju a bateria wytrzymuje bez problemu 8 do 9 godzin podczas ciągłego podłączenia do WiFi. Tego nie zapewni Ci żaden laptop ani nawet nowy Air, chodź jest mały i poręczny to właśnie przez swoją wydajność traci w ogóle sens gdyż bateria trzyma faktycznie tylko 4h co zapewnia teraz już większość laptopów. W dodatku gdy chce się pograć w nowe gry to 11 cali jest udręką.
    EEE PC bez najmniejszego zająknięcia radzi sobie z filmami HD, i potrafi je odtwarzać przez 5 godzin. Zaś filmy SD wytrzyma 7 do 8 godzin co sprawdzaliśmy już nie raz w 8 godzinnej powróży pociągiem nad morze.

  • lukastel

    Netbook idealnie służy do tego do czego został stworzony. Gadanie że ma wady jest idiotyczne, taki właśnie ma być. Ci co mają z tym problem pewnie też przeszkadza że ferrari nie jest tak przestronne jak vw passat combi.

  • satjez
  • Pingback: 666 MHz – (prawie) pełne archiwum publikacji – Najgorzej o grach