ciekawostkinauka

6 osób w jednym namiocie przez rok w ramach marsjańskiego eksperymentu NASA

Choć kosmiczne wojaże i stworzenie kolonii na Marsie to bez wątpienia jedno z największych marzeń naszej cywilizacji, nie ulega wątpliwości, że jego realizacja będzie wymagać nieludzkiego wysiłku ze strony wybranych emisariuszy. By uzbroić się w wiedzę z zakresu zapobiegania problemom zrodzonym ze skaz naszej niedoskonałej natury, NASA prowadzi szereg eksperymentów badających zachowania „kolonistów” w ciasnocie i odosobnieniu.

Najnowszy z nich rozpoczął się w ostatni piątek o godzinie 15 czasu lokalnego w pobliżu nieaktywnego wulkanu na Hawajach. Sześciu ochotników – astrobiolog, fizyk, pilot, dziennikarz, architekt i gleboznawca – zamieszkało tam w specjalnie przygotowanym namiocie o klaustrofobicznym rozmiarze 11 na 6 metrów. Założenia przewidują, że pozostaną tam dokładnie przez rok, żywiąc się pokarmem dla astronautów i dając nam odpowiedź na pytania o reakcjach człowieka na długotrwałą izolację w nielicznym gronie obcych osób. Każda wycieczka poza namiot będzie wymagać włożenia normalnego skafandra kosmicznego.

Wbrew oczekiwaniom sceptyków, wyniki poprzednich tur eksperymentu prezentowały się dość optymistyczne. Wygląda na to, że świadomość wagi i skali projektu działa kojąco na umysły osób skazanych na funkcjonowanie w izolacji, obniżając negatywne efekty nieuniknionych konfliktów interpersonalnych. Rzecz jasna,  wymagają one dokładnej weryfikacji, stąd należy spodziewać się, że wyprawa na Hawaje nie będzie należeć do ostatnich wojaży NASA.

Miejmy nadzieję, że raz jeszcze potwierdzą one, że jesteśmy gotowi do naprawdę dużych poświęceń.

Poniżej garść fotografii ukazujących namiot i załogę projektu. Do zobaczenia za 12 miesięcy.

Źródło tekstu i fotografii: Maddie Stone, Gizmodo.com


podobne treści