naukawtf

23andMe otrzymało patent na „projektowanie” dzieci. Ale nie zamierza z niego korzystać

W Stanach wszystko jest możliwe… Pamiętacie może firmę amerykańską 23andMe, która jest jednym z pionierów upowszechniania testów genetycznych. Ale ich pionierskie działania nie ograniczają się tylko do emitowania spotów reklamujących sekwencjonowanie DNA w telewizji – ostatnio firma otrzymała patent na system, który pozwoli na genetyczne „projektowanie” dzieci.  

Od roku 2009 23andMe oferuje swoim klientom Kalkulator Dziedziczenia, który, na podstawie danych o DNA rodziców, określa prawdopodobieństwo odziedziczenia przez dzieci poszczególnych cech. Jednak jeszcze zanim uruchomiono tę usługę, firma złożyła w amerykańskim urzędzie patentowym wniosek o przyznanie patentu na system, który szedłby o krok dalej – pozwalał wybrać konkretne cechy jakie ma posiadać dziecko i wytypować odpowiednich kandydatów na dawców DNA.

Zgodnie z opisem zawartym w patencie, system ten miałby być wykorzystywany do „identyfikacji preferowanego dawcy spośród wielu potencjalnych dawców” na podstawie informacji o ich materiale genetycznym. Przykładowo kobieta poddająca się właśnie zabiegowi zapłodnienia in vitro mogłaby wykupić u 23andMe usługę przegryzienia się przez nich przez bazę danych potencjalnych dawców spermy w poszukiwaniu tego wyjątkowego, którego profil genetyczny ma procentowo największe szanse przyczynić się do poczęcia dziecka, które odziedziczy pożądane cechy. Na przykład niebieskie oczy albo brązowe włosy.

Oczywiście takie genetyczne „projektowanie” dzieci jest wysoce kontrowersyjne, a w niektórych krajach, na przykład w Kanadzie czy Wielkiej Brytanii, po prostu nielegalne.

23andMe twierdzi jednak, że choć amerykański patent otrzymało, nie zamierza wprowadzać takiego systemu w życie. Dokumenty zostały złożone ponad pięć lat temu a według przedstawiciela firmy „wiele od tego czasu się zmieniło, łącznie ze strategią 23andMe. Firma nigdy nie starała się zrealizować pomysłów opisywanych przez ten patent (…) i nie zamierzamy tego robić.”

Zdjęcie: Flickr/paparutzi


podobne treści