biznes

ZTE bez dostępu do aplikacji Google i chipów Qualcommu

ZTE nie pierwszy raz ma problemy z USA. Ale tym razem mogą one skończyć się dla firmy bardzo poważnie. I nie tylko dla niej. Po tym, jak chińska firma została przyłapana na wysyłaniu swoich towarów do objętego amerykańskim embargiem Iranu, Departament Handlu USA zakazał na siedem lat amerykańskim firmom sprzedaży towarów i oprogramowania ZTE.

W marcu ubiegłego roku ZTE przyznało się do tego, że złamało warunki amerykańskiego embarga nałożonego na Iran i Koreę Północną i zgodziło się zapłacić karę w wysokości 1,2 miliarda dolarów. Częścią ugody miało być także wyciągnięcie konsekwencji wobec pracowników, którzy mieli się tego dopuścić. Jednak według amerykańskiego Departamentu Handlu, kierownictwo ZTE kłamało w tej sprawie, a odpowiedzialni za złamanie embarga pracownicy nie tylko nie zostali oni ukarani, ale nawet otrzymali nagrody.

Dlatego w tym tygodniu Departament Handlu USA zakazał amerykańskim firmom sprzedaży towarów, technologii i dostarczania oprogramowania ZTE.

Dla chińskiej firmy będzie miało to poważne konsekwencje. Ale nie tylko dla niej.

„To znaczący cios dla ZTE i niektórych z jego kluczowych dostawców,” komentuje analityk Counterpoint Research Neil Shah. „ZTE produkuje rocznie około 45 milionów telefonów, a połowa z wykorzystywanych przez nich układów jest produkcji Qualcommu.”

Jednak według niego, restrykcje dotyczące oprogramowania mogą mieć jeszcze poważniejsze konsekwencje. Co prawda Android jest dostępny na licencji open source, więc ZTE może ostatecznie napisać jego własną wersję, ale większym problemem jest perspektywa braku dostępu do aplikacji Google, w tym takich jak na przykład Google Play Store, które są licencjonowane przez Mountain View. A to już bardzo duży problem, ponieważ chyba nikt nie wyobraża sobie, że użytkownicy, zwłaszcza poza Chinami, będą chcieli kupować urządzenia pozbawione dostępu do aplikacji, do których są przyzwyczajeni.

Zdjęcie: Flickr/Janitors

podobne treści