naukanews

Żony zamrożonych czują się zdradzone

Mężczyźni, którzy decydują się zamrozić mózg w ciekłym azocie, rzadko
znajdują zrozumienie u swojej drugiej połowy. Krionika pozwala dziś – za opłatą – na zachowanie ciała lub jego fragmentów „na przyszłość”. Daje to złudzenie nieśmiertelności.

Osoby, które decydują się na tego typu eksperyment, napotykają zazwyczaj sprzeciw rodziny. Jak pisze NYT, żony mężczyzn (panowie stanowią 75 procent zamrażanych), którzy chcą zamieszkać w chłodni, wolałyby móc uczestniczyć w normalnym pochówku. Zamrażanie ciała to opcja, którą wybiera garstka nieuleczalnie chorych osób. Nie jest to tania procedura, ponieważ ciało jest przechowywane w ciekłym azocie w specjalnym budynku, który należy czyścić i nadzorować, a azot – uzupełniać.

Nadzieja, że za wiele lat umierających czeka nowe „przebudzenie” jest złudna, ale trudno to wytłumaczyć osobie, która usłyszała od lekarza „nic więcej nie możemy dla pana zrobić”.

Wydanie rodzinnego majątku na leczenie raka nie jest w Ameryce uznawane za przejaw egoizmu. Jednak planowanie nowego życia w przyszłości – życia, w którym rodzina nie będzie miała udziału lub w które nikt nie wierzy – to planowanie nowego rozdziału bez osób, które obecnie nazywasz najbliższymi. Osoby, które szukają nieśmiertelności planują opuścić bliskich. To czyn równoważny ze zdradą i odejściem od rodziny.

A jeśli jakaś przyszłość jednak nastąpi? Wtedy zamrożeni napotkają swoje córeczki, jak Maks z „Seksmisji”. Wtedy będzie za późno, by przemyśleć swoje zachowanie. [Kyle VanHemert/giz, NYT]


podobne treści