newsWiadomości promowane

Zobaczyć Star Treka i umrzeć

U Daniela Crafta trzy lata temu zdiagnozowano białaczkę. Mężczyzna przeszedł trzy chemioterapie ale ostatecznie nie przyniosło to żadnego skutku. Dodatkowo sześć tygodni temu zdiagnozowano u niego nieuleczalnego raka wątroby.

Daniel był wielkim fanem Star Treka, przed chorobą zajmował się organizacją festiwali filmowych w Nowym Jorku. Przed śmiercią miał tylko jedno marzenie – chciał zobaczyć specjalny, dziesięciominutowy zwiastun Star Trek Into Darkness, który miał być wyświetlony przed seansem Hobbita. Niestety, tuż przed pójściem do kina, Daniel musiał zostać hospitalizowany. Okazja do zobaczenia zwiastuna przepadła.

Po powrocie do domu rano jego żona i znajomi opisali całą sytuację na serwisie Reddit w nadziei, że uda się zdobyć dla Daniela kopię nagrania. Jakież musiało być ich zdziwienie, kiedy następnego dnia odezwali się do nich J.J. Abrams oraz Damon Lindelof (reżyser oraz scenarzysta najnowszego Star Treka) by poinformować ich, że w najbliższych dniach odezwie się do nich w tej sprawie jeden z producentów filmu. I faktycznie, niedługo pod drzwiami pojawił się producent z płytą DVD. Na płycie nie było jednak rozszerzonego trailera ale cały film w roboczej wersji, nad którą trwają jeszcze prace w montażowni. Po podpisaniu wszystkich dokumentów zobowiązujących obecnych do zachowania poufności, Daniel mógł usiąść z żoną przed telewizorem i obejrzeć nowego Star Treka.

Kilka dni później, 5 stycznia zmarł.

Nie wiem czy cała akcja sprytną kampanią, której celem było przyciągnięcie uwagi do tej produkcji. Możliwe. Ale faktem jest, że producenci Star Treka spełnili marzenie umierającego fana. Lucas prawdopodobnie nie zrobiłby czegoś takiego.


podobne treści