news

Zobacz, co się dzieje z 300-kilogramowym silnikiem elektrycznym z Volvo po zderzeniu

Co się stanie, gdy ważący 300 kilogramów silnik elektryczny z Volvo C30 uderzy przy 65 kilometrach na godzinę w ścianę?

O dziwo, silnik wyszedł z tego testu zderzeniowego nietknięty. O ile jednak sam test się powiódł, o tyle inżynierowie z Volvo dostali kolejne zadanie do rozwiązania: wzmocnić przód samochodu tak, by w trakcie zderzenia nie odczuł on różnicy po zamienieniu znajdującego się pod maską silnika spalinowego na zamocowany w tylnej części silmik elektryczny. Według Jana Ivarssona z Volvo, poradzili oni sobie z tym zadaniem bezbłędnie – obie wersje C30 są tak samo bezpieczne dla kierowcy i jego pasażerów w momencie wypadku na drodze.

Pomyślnie zakończony test nie oznacza, że Volvo wprowadzi prędko nowy typ samochodu na rynek. Podczas gdy Nissan i Chevrolet mają swoje ekologiczne modele Leaf oraz Volt, szwedzki producent samochodów zamierza wyprodukować jedynie demonstracyjną ilość pojazdów z napędem elektrycznym pod koniec tego roku. [CNET]


podobne treści


  • jakubowski.marcin

    Sprzedam Volvo C30 electric:

    Przebieg 10km nówka, klima, bezwypadkowy, skrzynia automatyczna, kolor pomarańczowy ;)

  • a

    czytajac ten post przypomnialy mi sie lata ’70 i ’80 jak to robili crash test Kaszla – ze kit – ze strefa zgniotu od zderzaka do zdezaka – ALE……. AKUMULATOR WYSZEDL Z WYPADKU CALO!!!!!!!!