newssmartfony

Znamy prawdopodobną datę premiery nowego flagowca LG

Koreański gigant wysłał pierwsze zaproszenia na premierę następcy obecnego króla gadżetów mobilnych swej produkcji – smartfona LG G3. Z treści listów, o jakich rozpisują dziś media branżowe z całego świata, możemy wywnioskować, że smartfon LG G4 zanotuje swój oficjalny debiut już 28 kwietnia tego roku.

Zgodnie z informacjami serwisu GFXBench, nowy Koreańczyków będzie typowym smartfonem z górnej półki, zarezerwowanej dla stosunkowo drogich gadżetów o dobrych parametrach sprzętowych. Z rezultatów nieoficjalnych testów słuchawki oznaczonej numerem LG-F500 (LG-F400 to koreańskie oznaczenie poprzedniej edycji smartfona) wynika, że nowy flagowiec LG będzie dysponuje potężnym procesorem Qualcomm Snapdragon 808, podzielonym na dwa zespoły rdzeni, składające się z podwójnego układu Cortex-A57 i czworga energooszczędnych chipów A53. Oznacza to, że powinien on zżerać nieco mniej prądu od topowych urządzeń wyposażonych w procesor Snapdragon 810.

Na wyposażenie LG G4 składać się mają także moduł graficzny Adreno 418, 3 gigabajty RAM-u, 32 GB standardowej pamięci wewnętrznej (różniącej się w zależności od konkretnego modelu słuchawki), kamerka frontowa 8-megapikseli, aparat główny 16 mPX oraz ogromny 5,5-calowy ekran o rozdzielczości Quad HD, czyli 2560 na 1440 pikseli. Jedyną niewiadomą pozostaje tylko kwestia wyświetlacza, który nie zawsze okazuje się być tym samym panelem, o którym wspominano w testach.

Tegoroczna premiera nowego flagowca Koreańczyków jest o tyle istotna, że zgodnie z większością zapowiedzi, będzie on bazą dla kolejnego smartfona z serii Nexus Google’a. Jak pisałem jakiś czas temu, tamtejsze media zdają się być zgodne co do tego, że gigant z Mountain View nie zdecyduje się na opcję chińską i raz jeszcze postawi na doświadczenie swych partnerów z LG. Wszystko wskazuje na to, że obejdzie się bez niespodzianek – no, może za wyjątkiem ekranu, który może być zagięty na wzór urządzeń z rodziny G Flex.

Jak będzie, dowiemy się już niebawem, gdyż należy spodziewać się kolejnych wycieków poprzedzających premierę tego gadżetu. Warto śledzić je z uwagą choćby przez wzgląd na Nexusa.


podobne treści