news

Zmarł Stephen Hawking

Świat stał się właśnie uboższy. Dziś nad ranem, w wieku 76 lat, zmarł profesor Stephen Hawking.

Stephen Hawking był chyba najbardziej znanym na świecie fizykiem teoretycznym. Swoją karierę naukową poświęcił głównie badaniom nad czarnymi dziurami i grawitacją kwantową. Wspólnie z Rogerem Penrose’em opracował twierdzenia odnoszące się do istnienia osobliwości w ramach ogólnej teorii względności oraz teoretyczny dowód na to, że czarne dziury powinny emitować promieniowanie, które znane dziś jest jako promieniowanie Hawkinga. Nie stronił też od popularyzacji nauki, a jego Krótka historia czasu znajdowała się na liście bestsellerów Sunday Times przez rekordowe 237 tygodni.

Jego imponujący intelekt kontrastował ze słabością ciała. W wieku 21 lat Hawking zachorował na stwardnienie zanikowe boczne, nieuleczalną chorobę powodującą stopniową degradację obwodowego układu nerwowego. W rezultacie przez większość życia poruszał się na wózku, a kiedy jego stan pogorszył się znacząco, był zmuszony do porozumiewania się za pomocą syntezatora mowy i poruszając brwiami.

Nie przeszkadzało mu to jednak w 2007 roku odbyć lotu na pokładzie zmodyfikowanego Boeinga 727 służącego do symulacji stanu nieważkości. Pojawiał się też gościnnie w „The Simpsons”, „The Big Bang Theory”, a na pokładzie Enterprise w „Star Trek: The Next Generation” zagrał w pokera z Einsteinem i Newtonem. Choć zajmował się zawodowo bardzo skomplikowanymi problemami teoretycznymi, pewne zagadnienia były nawet poza jego możliwościami poznawczymi. Pomimo tego, (a może właśnie z tego powodu), że był dwukrotnie żonaty, stwierdził kiedyś, iż kobiety pozostają dla niego całkowitą zagadką.

Sam twierdził, że stał się „prawdopodobnie najbardziej znanym naukowcem na świecie. Częściowo dlatego, że naukowcy, oprócz Einsteina, nie są znani jak gwiazdy rocka, a częściowo dlatego, że pasowałem do stereotypu niepełnosprawnego geniusza.”

O śmierci fizyka poinformowały jego dzieci w opublikowanym oświadczeniu. „Jesteśmy pogrążeni w głębokim smutku po śmierci naszego uwielbianego ojca. Był wielkim uczonym i niezwykłym człowiekiem, którego spuścizna przetrwa wiele lat” – napisały jego dzieci Lucy, Robert i Tim w oświadczeniu opublikowanym przez agencję Press Association.

Zdjęcia: Chris Boland, NASA

podobne treści