designnews

Zielone miasto na środku oceanu

Jak najlepiej uciec od miejskiego zgiełku, zatrutego powietrza i szarości betonu? Zamieszkać w pływającym mieście, gdzie wszystko jest zielone, a domy zbudowano w chmurach, kilometr nad poziomem morza.

Green Float, bo tak nazywa się projekt, został stworzony jako całkowicie naturalne miasto przyszłości. Korporacja Shimizu, która stworzyła projekt, proponuje więc, by zamiast sadzić rośliny przed domem, postawić dom na szczycie rośliny. Gigantycznej rośliny, która pomieści mieszkania, biura i sklepy – wszystko w odległości nie większej, niż 500 m, tak by wszędzie dało się bez problemu dojść.

Wieżowce umieszczone byłyby na pływających platformach, które – połączone ze sobą – mogą pomieścić nawet milion mieszkańców. W każdej wieży znalazłoby się miejsce do produkcji roślin na potrzeby mieszkańców, a u ich podnóży zaprojektowano plaże i miejsca dla domów z widokiem na ocean. Energia zasilająca miasto pochodziłaby ze źródeł odnawialnych, jak wiatr czy promienie Słońca. Nie wiadomo tylko, czy w miasto będą strzelać lasery z Księżyca.

Wszystko pięknie. Zastanawiające jest tylko, że człowiek przyszłości, żeby obcować z naturą, sam musi ją zbudować. Najwyraźniej sztuczna natura jest lepsza od naturalnej… [Casey Chan/giz, Shimizu, Inhabitat]


podobne treści


  • krzicho

    Wszystko ładnie i pięknie, tylko co tam robić? Jedynie jak przyjdzie sztorm, albo inny huragan będzie można robić zawody kto dłużej wytrzyma na górze.