internetnews

Żegnajcie, ostatnie adresy IP!

Kiedy powstawał Internet, nikt nie pomyślał o tym, że wkrótce zabraknie adresów IP. Było ich 4 miliardy, a już jutro skończy się ich pula. Koniec Internetu?

Niekoniecznie, ale może być ciężko. Z powodu ogromnej ilości urządzeń podłączonych do Internetu i fali nowych komórek, tabletów, laptopów pula wyczerpała się szybciej, niż przewidywano. W czasie pisania tego artykułu, adresów IP zostało jedynie 760 tysięcy. Tyle wystarczy do dnia 1 lutego 2011. Tak, do jutra.

Co się stanie, kiedy się skończą? Otóż wyczerpaniu ulegną tylko adresy z tak zwanej czwartej wersji protokołu komunikacyjnego (IPv4). Takich adresów jest 4294967295, z czego wiele jest zarezerwowanych dla celów np. sieci lokalnych (jak np. 192.168.1.1). Najwidoczniej 4 miliardy adresów to za mało. Jednak ktoś mądry pomyślał kiedyś nad rozwinięciem tego standardu i tak powstała wersja szósta, IPv6.

IPv6 starczy nam na naprawdę dużo czasu. 3,4 x 10^38 adresów zaspokoi potrzeby całej ludzkości. Dlaczego jeszcze z niego nie korzystamy? Odpowiedź jest oczywista – pieniądze. Dostawcy Internetu musieliby wydać trochę kasy na modernizację sprzętu i przygotowanie się do obsługi IPv6. Póki co zabierają się do tego bardzo powoli.

Warto wspomnieć, że standard IPv6 nie jest zgodny wstecz z IPv4, co oznacza, że jeśli dany serwis przejdzie zupełnie na adresowanie w wersji szóstej, użytkownik IPv4 zobaczy tylko pustą stronę. To tyczy się także użytkowników najnowszego iPhone’a, który IPv6 nie obsługuje.

Jakie zagrożenie niesie ze sobą koniec adresów IPv4? Operatorzy zaczną nadużywać NAT-u, tzw. tłumaczenia adresów sieciowych. W skrócie, za jednym adresem IP będzie stać parę urządzeń (jak to już się dzieje np. w przypadku korzystania z routerów). Jakie są tego konsekwencje dla nas? Eksperci porównują nadmierne korzystanie z NAT-u do próbowania połączenia się z kimś w Nowy Rok. Powodzenia.

Nie panikujmy, jutro nie stracimy połowy przepustowości łącza, ale z upływem czasu możemy zauważyć problemy z Internetem. Wystarczy czekać na naszych dostawców, którzy w końcu wprowadzą IPv6. Postęp wykorzystania adresów IPv4 możecie śledzić tutaj. [SuperUser, TechNowinki]


podobne treści


  • dasdasd

    „Co się stanie, kiedy się skończą?”

    nic.

  • echo-enter

    Po prostu internet przestanie się `rozwijac` i tak jakby stanie w miejscu. Oczywiście dostęp do sieci będzie cały czas :)

  • Anonim

    To prawda że się kończą, właśnie dzisiaj po południu kiedy konfigurowałem router wi-fi zużyłem ostatni wolny IP żeby podłączyć wypasioną lodówkę internetową.
    P.S. nie piszcie 3,4 x 10^38 w postaci wykładniczej, przecież to serwis dla debili… było napisać „trzysta czterdzieści miliardów miliardów miliardów miliardów”.
    Nie ma za co. Pozdro!

  • pio11

    Ej czy to zbieg okoliczności czy to coś u mnie nie tak? Cały net zwolnił po tym jak licznik adresów IPv4 doszedł do zera

  • paul.radej

    http://www.iana.net/assignments/ipv4-address-space/ipv4-address-space.xml

    Z listy IANA można łątwo się doszukać informacji że zostało jeszcze 5 bloków niezarezerwowanych (ok. 16,5 mln adresów IP każdy). Poza tym 16 bloków jest zarezerwowanych na „Future use”.
    Jeszcze daleka droga do końca adresów IP.

  • Anonim

    @paul.radej, już dawno (z tego co sam odczułem to conajmniej 10 lat) adresów było za mało… operatorzy nie mogli swobodnie nimi dysponować, musili kombinować jak rozdysponować przydzieloną im pulę, nat, dynamiczne adresy, sieć lokalna wewnątrz sieci lokalnej itp
    dzięki IPv6 każdy użytkownik mógłby mieć swoją własną pulę adresów, dzięki której każde urządzenie w domu miałoby publiczne ip (a nawet kilka)
    (kwestię bezpieczeństwa pomińmy w tej dyskusji)

  • Anonim

    @paul.radej, już dawno adresów było za mało… operatorzy nie mogli swobodnie nimi dysponować, musili kombinować jak rozdysponować przydzieloną im pulę, nat, dynamiczne adresy, sieć lokalna wewnątrz sieci lokalnej itp
    dzięki IPv6 każdy użytkownik mógłby mieć swoją własną pulę adresów, dzięki której każde urządzenie w domu miałoby publiczne ip
    (kwestię bezpieczeństwa pomińmy w tej dyskusji)