newsWiadomości promowanewynalazki

ZEA: urzędowe przesyłki dostarczą drony skanujące siatkówkę oka

Dubaj to miasto, w którym policja jeździ Lamborghini Aventador i Ferrari FF. Dlaczego więc dokumenty urzędowe nie miałyby być tam dostarczane przez drony?

Wygląda na to, że Dubaj zrealizuje pomysł Amazonu szybciej, niż sam Amazon. Podczas wczorajszego posiedzenia rządu Zjednoczonych Emiratów Arabskich, zaprezentowano dwa prototypy quadrocopterów, które miałyby dostarczać mieszkańcom tego kraju przesyłki urzędowe. Oczywiście prototyp testowany będzie w Dubaju, którego władca, Szejk Muhammad ibn Raszid, jest jednocześnie premierem i wiceprezydentem Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Testy trwać będą pół roku, a jeśli się powiodą, cały system zostanie w ciągu roku wdrożony w Dubaju. Z czasem zostanie rozszerzony na całe Emiraty.

„W ciągu roku poznamy wszystkie możliwości tego systemu; będziemy wtedy wiedzieli jakie przesyłki i na jaką odległość, będziemy mogli dzięki niemu dostarczać,” stwierdził minister Mohammed al-Gergawi. „Ostatecznie system zostanie wdrożony w całym kraju.”

Prototypy, które zaprojektowane zostały przez miejscowych inżynierów, mają około pół metra długości, zasilane są elektrycznie. Mają mieć podobno zasięg około 3 kilometrów i rozwijać maksymalną prędkość około 40 kilometrów na godzinę. Maksymalny udźwig ma wynosić około 1,5 kilograma.

„Ceny spadają w miarę postępu technologicznego,” mówi dr Noah Raford, specjalny doradca szejka Dubaju. „Jednym z powodów, dla którego badamy ten pomysł, jest to, że dziś możemy go względnie tanio wprowadzić w życie, przez co dostarczymy [mieszkańcom] usługę wysokiej jakości.”

Usługa rzeczywiście będzie wysokiej jakości, przynajmniej jeśli mierzyć jakość ilością przesyłek odebranych przez nieuprawnione osoby. Abdulrahman Alserkal, główny inżynier który projektował dubajskie drony, pochwalił się, że każda z nich będzie wyposażona w czytnik odcisków palców i systemy skanujące siatkówkę oka. Wszystko po to, by cenny ładunek, jakim mają być dowody osobiste, dokumenty urzędowe czy prawa jazdy, nie wpadł w niepowołane ręce.

Pomysł dostarczania dokumentów w ten sposób jest bardzo interesujący, ale jest w tym wszystkim jeden szkopuł, o którym anglojęzyczny portal z Emiratów, który pierwszy podał tę wiadomość, nie wspomni. Wprowadzenie takiego systemu oznacza, że trzeba będzie zebrać odciski palców i skany siatkówki oka od każdej osoby, która potencjalnie mogłaby chcieć załatwić coś w urzędzie w Dubaju, a później w całym ZEA. Śmierdzi państwem policyjnym? Cóż, ZEA nie od wczoraj uznawane jest przez niektórych za państwo „bez wolności”.

Zdjęcie: The National


podobne treści