fotonewssztuka

Zdjęcia ze świetlnymi klonami

W ciągu jednej ekspozycji aparat wyzwala lampę błyskową kilka razy. Powstają zdjęcia, na których obiekt zostaje pomnożony, czyli z efektem stroboskopowym

Taką technikę mieli za zadanie zastosować uczestnicy konkursu fotograficznego amerykańskiego Gizmodo. Wygrał Robert Morales (powyżej), który pociągnął samochodzik Hot Wheels na nitce. Korzystał z lustrzanki Nikon D90 i flesza w iPhonie.

Alberto Lozano zrobił zdjęcie „Krzyk” Canonem 7D postawionym na statywie, zaś lampę błyskową odpalał za pomocą pilota:

Tim Murphy postanowił utrwalić efekt stroboskopowy na obracającej się monecie, ale szybko się przekonał, że to trudne zadanie. Mimo że flesz migał 5 razy podczas sekundowej ekspozycji, wiele zdjęć wyszło nieciekawe. Dzięki cierpliwości, Murphy’emu udało się uzyskać pożądany efekt Nikonem D7000:

Nils Rohwer czuwał nad Nikonem D90, podczas gdy jego żona upuszczała pastylki Smarties:

W „Wyścigu donikąd” Seth Porter postanowił pokazać „coś wiosennego” i padło na rower:

Anna Albert zmusiła koleżankę do wielokrotnego biegania w tę i z powrotem, aby wreszcie uchwycić pożądany efekt powielonej biegaczki:

Wszystkie zgłoszenia obejrzyjcie w specjalnej galerii na Flickr.

podobne treści

  • iforget911

    „Zabawnie chrześcijański komunizm opisał Kołakowski: ‚(…) A więc tak: dowiaduję się oto, że teraz za pochwałę ustroju komunistycznego na dwa lata do pudła pójdę. Ale cóż mnie, w Anglii na razie mieszkam, a tu wolno mi komunizm wniebogłosy wychwalać i nikt mnie za to nie posadzi. Martwię się tylko o Św. Piotra. Bo przecież był to slogan komunistyczny: < < kto nie chce pracować, niech nie je >>, tymczasem Żyd-bolszewik Paweł z Tarsu wymyślił to porzekadło (2 Tes. 3:10 – w identycznym brzmieniu). Wsadzicież go, polscy prawodawcy, na dwa lata?” http://www.ksiegarniaswit.pl/86829-heretyckie-dziedzictwo-europy.html