news

Zdarza się nawet najlepszym…

Chwilowy przestój w działaniu YouTube jest jak klęska żywiołowa. Portale informują o tym, jak gdyby w części świata zabrakło prądu i szykowała się apokalipsa. Po wpisaniu w Google „youtube down” wyskakują tysiące wyników.

Przypomina mi się pewna śmieszna historia z dziennikarką stacji TVN24, która w styczniu tego roku obwieściła wielką awarię prądu w Warszawie, a okazało się, że… to tylko kamera nie działała.

Zabawne. To taka część naszego cyfrowego życia.    


podobne treści


  • Michał Szabłowski

    To na pewno Chińczycy!! :)

  • Anonim

    słyszę panią frau: aaaappppkalllypsa!