news

Zakłócenie zegara biologicznego prowadzi do otyłości

Zegar biologiczny każdego z nas jest inny, ale to my musimy się dostosować do godzin nauki i pracy narzucanych przez instytucje. Nic dziwnego, że ma to negatywny wpływ na metabolizm. Pomijając fakt, że tak zwane „sowy” są męczone porannym wstawaniem, to zaburzenie naturalnego rytmu i wieczne niedosypianie prowadzi do tego, że tyją!

Naukowcy kłopoty z różnicą między osobniczym dobowym rytmem aktywności i odpoczynku (tzw. „chronotypem”) oraz schematem, który wymuszają na nas obowiązki, nazwali „social jetlag”. Nawiązują więc do syndromu zmęczenia wynikającego ze zmiany strefy czasowej po podróży samolotem. Tylko w przypadku „społecznego jetlagu” kłopot pojawia się codziennie.

Badacze spytali aż 65 tysięcy osób o to, ile i w jakich godzinach śpią i pracują w dni pracujące oraz wolne od pracy. Okazało się, że każda godzina różnicy między indywidualnym chronotypem i rytmem dnia narzuconym z zewnątrz aż o 33 procent zwiększa prawdopodobieństwo pojawienia się wysokiego BMI*. Głównie chodzi o ludzi, którzy mają kłopoty z wczesnym wstawaniem.

Dlaczego niedosypianie sprzyja wzrostowi wagi? Naukowcy przypuszczają, że zakłócenie naturalnego rytmu zaburza metabolizm, powodując wieczorne napady głodu, apetyt na słodkie „dopalacze”, itp.

Wnioski badań opublikowane w Current Biology są daleko idące. Zespół pod kierownictwem Tilla Roenneberga z Uniwersytetu Monachijskiego tak streszcza główne tezy opracowania:

  • U 7 na 10 osób różnica między biologicznym i społecznym rytmem dnia wynosi co najmniej godzinę (występuje „social jetlag”)
  • „Social jetlag” niekorzystnie wpływa na BMI, w szczególności u osób cierpiących na nadwagę
  • Zmniejszenie ilości snu w ostatnich latach dotyczy głównie dni roboczych

Naukowcy uważają, że nie można pozostać przy rozmyślaniach:

Nasza analiza wskazuje, że życie „w niezgodzie z wewnętrznym zegarem” może być jedną z przyczyn postępującej epidemii otyłości. Należy to wziąć pod uwagę podczas decydowania o przechodzeniu na czas letni oraz ustalaniu rozkładów zajęć w szkołach i godzin pracy w zakładach pracy. Wszystko to ma bowiem wpływ na nasilenie zjawiska „social jetlag” u poszczególnych członków społeczeństwa. Nasze ustalenia wskazują, że dostosowanie zegara społecznego do biologicznego stanowi element profilaktyki otyłości.

Roenneberg radzi…  negocjować z pracodawcą godziny pracy bardziej dostosowane do naszego indywidualnego zegara biologicznego. Wyjaśnia, że tego ostatniego nie możemy zmienić, tymczasem „społeczny” jest kwestią umowy.

Przypomnijmy, że niedawno pisaliśmy o innym badaniu, z którego płynęły podobne wnioski: aby ustrzec się przed nadwagą, nie wolno spać krócej, niż potrzebuje nasz organizm. [Current Biology, Live Science, zdjęcie: eflon]

*Dla niezaznajomionych z tematem: Body Mass Index to waga w kilogramach podzielona przez wzrost w metrach podniesiony do kwadratu, np. 80 : (1,8 x 1,8) = 24,7. Waga jest w normie, gdy BMI mieści się w przedziale 19-25. Przy BMI powyżej 30 mówimy nie o nadwadze, ale już o otyłości.


podobne treści