news

Zakaz korzystania z elektrycznych rowerów w Shenzhen

Korzystanie z jednośladów to konieczność w kraju o takim zaludnieniu jak
Chiny. Kłopot w tym, że popularne ostatnio rowery wzbogacone o
akumulatory okazały się bardzo niebezpieczne.

Elektryczne rowery poruszają się szybciej od konwencjonalnych, ale w miejskiej wrzawie trudno usłyszeć, że się zbliżają. W tym roku z udziałem takich rowerów doszło do wypadków, w których zginęło 64 osób, a 233 zostały ranne. Dlatego władze metropolii Shenzhen (ponad 8 milionów mieszkańców) postanowiły wprowadzić od 1 lipca zakaz korzystania z tuningowanych rowerów.

Lepiej byłoby opracować jakiś sygnał, który ostrzegałby o zbliżaniu się elektrycznych rowerów albo przeznaczyć dla nich osobne ścieżki rowerowe, „pasy szybkiego ruchu”. Zakaz znacznie utrudni Chińczykom dojazd do pracy.

Decyzję ogłoszono bez przeprowadzenia jakichkolwiek konsultacji społecznych. [New Yorker, zdjęcie: Nataliya Hora / Shutterstock.com]

podobne treści

  • Anonim

    po co konsultacje społeczne? żeby w tym czasie gineli kolejni ludzie? odpowiedzialny rząd nie ma czasu na takie pierdoły!

    Tymczasem w Polsce zbliża się kolejny krwawy weekend. Drogi czytelniku gizmodo, postaraj się go przeżyć, bo od poniedziałku Kindof powraca z kolejną porcją wypasionych komentarzy!

  • kolodziejnorbert

    A czy w Chinach jakiekolwiek decyzje są konsultowane ze społeczeństwem?