wtf

Zaginiona drona

Do ogłoszeń o zaginionych psach i kotach zdążyliśmy już przywyknąć. Ale mamy XXI wiek, w którym zaginąć może też drona.

Jeśli zamierzacie wybrać się w najbliższym czasie w okolice Waszyngtonu, zwróćcie uwagę na dronę, która zaginęła Adamowi Eidingerowi. Quadrocopter produkcji chińskiej nie jest co prawda warty bardzo dużo (maksymalnie 700 dolarów), ale Adam poświęcił sporo czasu na modyfikację urządzenia i bardzo tęskni za swoim pupilem. Drona widziana była po raz ostatni w zeszły piątek nad stolicą USA.

„W zeszły piątek Eidinger (…) sterował swoim quadrocopterem z dachu na 18tej ulicy. Nagły podmuch wiatru przegnał dronę na południe a Eidinger szybko stracił orientację. Quadrocopter znalazł się jakieś 5000 stóp od niego, więc nie był w stanie stwierdzić gdzie jest „przód” a gdzie „tył”więc szybko straciła kontakt radiowy. Zaprogramowana jest w ten sposób by w takich sytuacjach powoli zmniejszać wysokość i przejść na ‚tryb bezpiecznego lądowania’, co zapobiega rozbiciu się. Jest więc możliwe, że quadrocopter wylądował na pobliskim dachu (…).”

Jakie czasy – takie problemy. Prawdopodobieństwo znalezienia drony jest raczej niewielkie. Pozostaje w przyszłości pamiętać o zainstalowaniu, oprócz kamer do podniebnych ujęć, nadajnika GPS.

[Salon]


podobne treści