news

Zadzwoniła na policję, by zgłosić kradzież bałwana

Angielka z Chatham w hrabstwie Kent zadzwoniła na numer 999. Powiedziała: „Przed moim domem doszło do kradzieży. Nie wychodziłam przez pięć godzin, aż
wreszcie wyskoczyłam na fajkę, a jego nie ma!” – powiedziała oficerowi dyżurnemu.

Policjantka dociekała, o co chodzi, i otrzymała wiadomość: „Chodzi o mojego bałwana” – wyjaśniła – „Myślałam, że skoro jest mróz, a on nie ma żadnej wartości, bałwan będzie bezpieczny”.

Okazało się, że śniegowy ludek miał funtowe monety powkładane za oczy i łyżeczki do herbaty za ręce, więc kobieta uznała jego zniknięcie za kradzież.

Czarującą rozmowę można przesłuchać na stronie BBC. [BBC, zdjęcie: MGShelton]


podobne treści


  • baba

    Na numer 999 czyli na pogotowie zadzwoniła? A co to jest fajek, na którego wyskoczyła?