designnews

Zabójcza sztuka: przerabianie wysokich billboardów na huśtawki

Jak można nazwać pomysł zawieszenia huśtawki na metalowej ramie po billboardzie umieszczonym kilka metrów nad ziemią? Szaleństwem, igraniem z losem, sportem ekstremalnym? Autor tego pomysłu nazywa to sztuką.

Pracujący na co dzień w Paryżu architekt Didier Faustino z pewnością nie myślał o bezpieczeństwie w trakcie projektowania tych morderczych huśtawek. Pierwszy podniebny plac zabaw zainstalował w świetnie wam znanym Shenzhen, miejscu powstawania iPadów i skoków z okien, z okazji imprezy Shenzhen-Hong Kong Bi-City Biennial of Urbanism and Architecture.

„Podwójne szczęście”, bo tak właśnie Faustino nazwał swoją instalację, ma być odpowiedzią na materializm społeczeństwa, w którym pragnienia jednostek zdają się przeważać nad wszystkim innym. Artysta huśtanie się nazywa „ryzykowną grą”, dzięki której można przetestować siebie i ponownie doświadczyć rzeczywistego świata.

Rozumiem, że tym doświadczeniem ma być złamanie sobie karku po nieudanym zeskoczeniu z huśtawki. [Diedier Faustino, Bored Panda]


podobne treści


  • albory

    Ja rozumiem tego architekta. Artysta po prostu.

  • Michał Pawlicki

    ale gdyby to lepiej zabezpieczyć…. to nawet ja bym się skusił. no co a wy nie?

  • splr

    S*aty pie*daty. Świat oszalał na punkcie BHP, zamiast używać czegoś, co nazywa się common sense, czyli po prostu zdrowym rozsądkiem.
    Doskonały pomysł, monsieur, doskonały!