naukanews

Za długie i za krótkie dojazdy do pracy niebezpieczne dla zdrowia

Myśleliśmy, że to praca szkodzi zdrowiu, jednak najbardziej stresujący
jest oczywiście jej brak, więc dość żartów. Sensacyjne doniesienia ze
Szwecji zwracają uwagę na niebezpieczne… dojazdy. I nie chodzi o wypadki komunikacyjne.

W piśmie „BMC Public Health” opublikowano badanie przeprowadzone przez szwedzkich naukowców na grupie 21 tysięcy dojeżdżających do pracy mieszkańców Skanii. Co czwarta osoba w tej grupie korzystała z transportu zbiorowego. W analizie wzięto pod uwagę przebywaną odległość oraz środek transportu, a także poziom stresu, samopoczucie i ewentualne kłopoty ze snem.

Okazało się, że najgorzej czuli się ci, którzy spędzają w drodze do pracy ponad godzinę. Skarżą się oni na bezsenność, zestresowanie, wyczerpanie i więcej kłopotów ze zdrowiem. Mniej kłopotów mają osoby potrzebujące na dojazd mniej niż pół godziny, a najmniej – co ciekawe – pracownicy, których podróż do biura zajmuje 30-60 minut. Oni zazwyczaj większość czasu jazdy spędzają, jadąc do miasta z przedmieść, co nie jest takie męczące, jak krótsza, ale intensywniejsza, przejażdżka po ruchliwych ulicach.

Ankiety wykazały też, że wystarczy 20-procentowa podwyżka, by zrekompensować konieczność podjęcia 45-minutowych dojazdów. [The Atlantic Cities, AP]

podobne treści

  • a

    cuuuuuuuuurva – dla mnie to 15minut to przegiecie

    i 20% mnie nie przekona – bo mam gdzies pieniadze – minimal do szczesliwego i prawie bezstresowego zycia mi wystarczy

  • tomekkaminski

    Ja nie narzekałem na 60 minutowy czas dojazdu do pracy. Zawsze można go przecież poświęcić na naukę języka z podcastów albo jakąś książkę w audiobooku i nie tylko.
    Po powrocie do domu dziesiątki obowiązków nie pozwalają na taki komforcik. Dojeżdżając do pracy masz na 100% możliwość wygospodarowania czasu tylko dla siebie