naukanews

Z księżyca zostały resztki

Jeszcze niedawno wokół Jowisza latał sobie niewielki księżyc o wdzięcznej nazwie S/200 J 11. Został odkryty w 2000 r. I zniknął. Co się mogło z nim stać? Wygląda na to, że astronomowie właśnie znaleźli dowody zbrodni.

W 2006 roku w okolice największej planety Układu Słonecznego zawitała sonda New Horizons. Wpadła tam tylko po drodze na Plutona. Ale oczywiście naukowcy zrobili kilka zdjęć. Na jednym z nich odkryli ostatnio cienki pierścień wokół Jowisza. I są pewni, że wcześniej go tam nie było.

Dlatego zaczeli łączyć fakty. Pierścień znajduje się podejrzanie blisko innego księżyca krążącego wokół Jowisza, nazwanego Himalaia. Wygląda więc na to, że S/200 J 11 chciał się z nim bliżej zapoznać, lecz zamiast słodką randką skończyło się rozpadem księżyca i rozrzuceniem go wokół Jowisza.

To kolejny dowód na to, że Układ Słoneczny to nie raz na zawsze ustalony mechanizm. Wciąż coś się tu zderza, coś się rozpada. Albo znika. Nie przywiązujcie się więc do swojej wiedzy. Nigdy nie wiadomo co się tu stanie jutro. [New Scientist]

Grafika na podstawie Craiga Dugasa z Flickr.


podobne treści


  • Anonim

    no właśnie, albo odbiorą status planety jak mojemu ulubionemu Plutonowi :(