gry

Z Arturem Kurasińskim o Digital Frontier

Digital Frontier jest unikalną w skali naszego kraju inicjatywą skierowaną do osób, które chciałyby tworzyć dobre gry komputerowe. A kto mógłby powiedzieć na ten temat coś więcej niż osoba zaangażowana w projekt? Poniżej rozmowa z Arturem Kurasińskim, jednym z organizatorów Digital Frontier.

Digital Frontier to bardzo interesująca inicjatywa. Kto był jej pomysłodawcą?

Pomysł krystalizował się od roku. Dzięki współpracy z Arkiem Cybulskim z Gamfi.pl, Wojtkiem Ozimkiem oraz Maćkiem Miąsikiem z One2Tribe koncepcja nabrała rumieńców i szybko została wcielona w życie. Maciek, który jest Dyrektorem Programowym DF przekonał bardzo wiele osób i firm, że nasza inicjatywa jest poważna i warto się w nią zaangażować. Na rynku pojawiały się już podobne pomysły ale każdy z nich obarczony był podobnym grzechem – brak wartościowej kadry wykładowców. W Digital Frontier chcemy po raz pierwszy w Polsce stworzyć unikalny klimat dzięki któremu firm partnerskie będą mogły rekrutować przyszłych pracowników a nasi kursanci zdobędą ekspercką wiedzę.

Dlaczego zdecydowaliście się na uruchomienie Digital Frontier?

Z dwóch oczywistych powodów. Po pierwsze to biznes (i nie ukrywamy, że chcemy na nim zarobić) po drugie jest bardzo duże, faktyczne zapotrzebowanie w firmach z branży. W CD Projekcie pracuje już ponad 15% obcokrajowców ponieważ nie można znaleźć osoby z odpowiednim doświadczeniem na ich miejsce. To jest ogromna szansa i wyzwanie dla całej polskiej branży – pomoc w stworzeniu miejsca w którym można rekrutować pracowników, którzy posiadają realną wiedzę a nie tylko deklaratywną.

To chyba pierwszy taki projekt w Polsce, mieliście jakieś problemy z przekonaniem wykładowców?

Były już próby stworzenia kursów i zajęć (głównie afiliowane przy szkołach wyższych). My świadomie w tym roku podziękowaliśmy za współpracę z uczelniami – chcemy przetestować nasz model nauki a potem dopiero go modyfikować. Szkoły wyższe nie będące politechnikami czy wydziałami informatyczno-matematycznymi mają duży problem żeby stworzyć obiektywnie dobry kurs – po prostu nie mają odpowiedniej kadry. W naszym wypadku zadziałał prosty mechanizm: Maciej Miąsik legenda wśród polskiego grona gamdev’olperskiego osobiście przekonywał poszczególne osoby i firmy. Bez niego ten projekt nie miałby szans powodzenia. Maciek swoją osobą i autorytetem gwarantuje, że nie ma tutaj ściemy.

Na polskich uczelniach coraz częściej znaleźć można kierunki związane z projektowaniem gier. Jak bardzo wasza inicjatywa różni się od tego co można znaleźć w ofertach uczelni?

My nie obiecujemy zaliczenia czy tytułu na dyplomie. Digital Frontier nie jest stworzony po to żeby zapełnić mury uczelni kolejnymi studentami, których czesne odsuną wizję bankructwa uczelni. My sprzedajemy konkretną, namacalną, realną wiedzę, która będzie przekazywana przez najlepsze osoby w tej branży. Patrząc z takiego punktu widzenia nie walczymy z uczelniami – po prostu działamy na zupełnie innym obszarze.

Przewidujecie stworzenie gry jeszcze podczas kursu?

Chcemy żeby każda osoba, która zakończy kurs mogła śmiało powiedzieć „wiem jak wygląda proces tworzenia gry”. Nie oszukujemy nikogo, że po 9-ciu miesiącach nauczymy go grafiki 3D czy modelowania. To nie jest możliwe – nasz kurs nie jest kursem specjalistycznym nastawionym na wykształcenie programisty czy grafika. Podczas nauki w DF każdy kursant będzie poznawał wszystkie etapy i elementy niezbędne do tego żeby powstała gra. W trakcie 9-ciu miesięcy wszyscy kursanci będą brali udział w mini projektach – podzielimy ich na małe grupy z których każda będzie projektowała własną grę. Na koniec podczas tak zwanego „demo day” pokażemy te projekty dziennikarzom i inwestorom.

Czy są szanse na to, że ta gra zostanie wydana?

Tak, oczywiście – wszystko zależy od jej poziomu wykonania. Dlatego też wśród naszych partnerów mamy inwestorów (LMS Invest, SpeedUp, BEAST FUND), operatorów komórkowych (T-Mobile) czy portal społecznościowy (Nasza Klasa). Jeśli tylko fajna gra zostanie stworzona to zostanie objęta patronatem któregoś z partnerów. Docelowo chcielibyśmy stworzyć własny inkubator inwestujący w projekty przygotowywane w ramach DF.

Czy kandydaci muszą spełnić określone jakieś warunki wstępne? Po przejrzeniu programu zajęć wydaje się, że niezbędna jest przynajmniej wiedza z zakresu programowania.

Pasja, zafascynowanie grami wideo, pęd do zdobywania wiedzy, chęć kształcenia się (nie tylko podczas zajęć) i ogromna motywacja na sukces. Bardzo mało osób spełnia te kryteria więc selekcja będzie surowa.

Na co jeszcze mogą liczyć uczestnicy Digital Frontier?

Na kontakty z doświadczonymi pracownikami najważniejszych polskich firm gamdev’owych, na możliwość nawiązania współpracy (dla najlepszych) ze studiami i firmami oraz zdobycia bezcennej wiedzy przekazanej przez branżowych praktyków.

Dziękuję za rozmowę


podobne treści