samochody

Z Amsterdamu do Sydney elektrycznym samochodem

Ile może trwać podróż samochodem elektrycznym? Pewien Holender był w drodze przez ponad trzy lata. Wszystko po to, by promować ten sposób transportu.

Nie przegapiliście nagłej rewolucji w technologii baterii – Wiebe Wakker, który wyruszył z Amsterdamu swoim zmodyfikowanym elektrycznym VW 15 marca 2016 roku, nie podróżował przez trzy lata na jednym ładowaniu. Jego podróż, która odbywała się w ramach inicjatywy Plug Me In, miała prezentować zalety samochodów elektrycznych.

W czasie swojej ponad trzyletniej podróży Holender pokonał 95 tysięcy kilometrów i zwiedził 33 kraje. Oficjalnie zakończył ją w niedzielę w Sydney w Australii (do której dotarł wraz z samochodem jednak statkiem). Zapewne można byłoby dotrzeć do niej szybciej za pomocą tradycyjnego pojazdu, ale Golf Holendra mógł przejechać na jednym ładowaniu tylko 200 kilometrów.

Za to cała trzyletnia podróż kosztowała jedynie ułamek tego, co kosztowałoby pokonanie takiej samej trasy samochodem spalinowym. Według obliczeń, zwykły samochód spaliłby na pokonanej przez Holendra trasie ponad 6700 litrów paliwa, co kosztowałoby około ponad 17 tysięcy złotych (około 4500 dolarów). Dla odmiany ładowanie elektrycznego samochodu kosztowało go w tym czasie trochę ponad 1,2 tysiąca złotych (około 300 dolarów). Głównie dlatego, że w trasie ładowaniem i jedzeniem często wspierali go nieznajomi.

„Chciałem wpłynąć na to, w jaki sposób postrzegane są elektryczne samochody i zainspirować ludzi do jeżdżenia nimi pokazując ich zalety,” stwierdził Wakker po zakończeniu swojej podróży. „Jeśli jeden człowiek może w elektrycznym samochodzie dojechać na drugi koniec świata, takie pojazdy na pewno sprawdzą się w codziennym użyciu.”

Zdjęcie: Instagram/PlugMeInTravel

podobne treści