biznesinternetWiadomość główna

Yahoo kupuje Tumblr. I obiecuje go dla odmiany nie zepsuć

W ciągu minionego weekendu pojawiła się masa spekulacji na temat tego, że Yahoo ma zamiar przejąć platformę mikroblogową Tumblr. Teraz wiemy już na pewno, że Marissa Mayer postawiła na Tumblr ponad miliard dolarów. I nie zamierza zmarnować tych pieniędzy.

Serio. Wpis na Tumblr, w którym Mayer ogłosiła, że Yahoo przejmie tę platformę, rozpoczyna się praktycznie od słów „obiecujemy tego nie zepsuć”. Takie małe nawiązanie do wcześniejszych przejęć w wykonaniu Yahoo, które często kończyły się dla przejmowanego serwisu katastrofą. W przypadku Tumblr za pierwsze oznaki katastrofy można uznać zanotowany podczas weekendu nagły przepływ użytkowników z tej platformy do WordPressa, ale Mayer na razie się tym nie przejmuje i obiecuje, że w ramach kierowanej przez siebie firmy, Tumblr otrzyma pełną autonomię.

„Tumblr będzie działać niezależnie a David Karp pozostanie CEO. Plan produktowy nie ulegnie zmianie. Nie zmieni się także zespół ani jego metody (…).”

Marissa Mayer zdaje sobie sprawę z tego, że Tumblr nie potrzebuje żadnych większych zmian. Po co więc Yahoo miałoby płacić 1,1 miliarda dolarów gotówką za platformę mikroblogową? Wygląda na to, że odpowiedzią na to pytanie są reklamy.

Mayer, informując dziś inwestorów o transakcji, wyjaśniła, że Yahoo chciałoby, we współpracy z blogerami, którzy się na to zgodzą, umieszczać własne reklamy na ich blogach. Wśród kolejnych możliwości wykorzystania nowego zakupu jest wyświetlanie reklam w innych miejscach serwisu. Jednocześnie Mayer zwróciła uwagę na to, że reklamy te nie mogą być zbyt nachalne.

Plan więc jest interesujący, wszystko zależy jednak od tego, czy użytkownicy przełkną reklamy Yahoo czy nie. Jak na razie wygląda jednak na to, że dość duża ich część woli przesiadkę na WordPressa niż perspektywę jaką rysuje Mayer. Czas pokażę, czy uda jej się dotrzymać obietnicy.

Zdjęcie: Flickr/Giorgio Montersono


podobne treści