gadżetygrynews

Xbox One: złe wieści

Dwa tygodnie temu Microsoft zaprezentował Xboxa One. Były fajerwerki i zapowiedzi „centrum cyfrowej rozrywki dla całej rodziny”. Wszystko pięknie, ale od tamtego czasu nadal nie do końca wiadomo jak właściwie rzecz ma się z najważniejszym elementem konsoli czyli z grami. I nie chodzi o same tytuły, tylko o to, na co właściwie Microsoft pozwoli użytkownikom.

A w tej kwestii Microsoft zachowuje się trochę jakby sam nie tego jeszcze nie wiedział. Podczas prezentacji dowiedzieliśmy się na przykład, że do gry nie będzie wymagane połączenie z Internetem. I bardzo dobrze. Teraz dowiadujemy się jednak, ze choć same gry nie będą wymagały stałego dostępu do sieci, to konsola już tak. Co prawda nie stałego, ale jeśli Xbox One nie połączy się z serwerami Microsoftu co najmniej raz w ciągu 24 godzin i tak nie będzie można w nic zagrać.

Podobnie jest w kwestii używanych gier. Dwa tygodnie temu Microsoft stwierdził, ze gracze będą mogli się wymieniać i handlować używanymi grami. Diabeł tkwi jednak w szczegółach. Co prawda będą mogli sprzedać używaną grę, ale tylko w sklepach należących do „partnerów programu” i tylko jeśli wydawca gry zgodzi się na coś takiego. Ten sam wydawca, który chce ściągnąć jak najwięcej pieniędzy ze sprzedaży danego tytułu. Wymienianie się grami, czy nawet pożyczenie komuś swojej kopii gry też nie wygląda najlepiej – będzie można dać swoją kopię gry ludziom, których zna się (wirtualnie) od co najmniej 30 dni, a każda gra może być przekazana tylko raz.

Są też dobre informacje, choć w zestawieniu z powyższym brzmią jakby zostały podane na pocieszenie. W związku z obawami o prywatność użytkowników Microsoft zdecydował, że będzie można wyłączyć konsolę a wraz z nią funkcję ciągłego nasłuchiwania na komendę włączenia się. Pojawiły się także informacje o dziesięciu osobach z „rodziny” (ciekawe w jaki sposób sprawdzane będzie pokrewieństwo), z którymi będzie można podzielić się zawartością swojej biblioteki gier. Ale też nie bez ograniczeń – poza użytkownikiem tylko jeden członek „rodziny” będzie mógł grać w tej samej chwili w dany tytuł.


podobne treści