internetstyl życia

Wyszukiwarka Google`a wie o nas wszystko

 

Można zaryzykować stwierdzenie, że najpopularniejsza wyszukiwarka świata jest obecnie naszym najlepszym przyjacielem, któremu powierzamy niemal wszystkie marzenia, wątpliwości oraz problemy. A jakie one są?

Wiemy to dzięki podpowiedziom, które oferuje nam sama wyszukiwarka. Pokaż mi, czego szukasz w sieci, a powiem ci, kim jesteś.

Jak widać pytania zaczynające się od ”Czy” lub po prostu pytania, najczęściej zadają nieletnie dziewczęta, zmagające się z poczuciem własnej wartości, dylematem na temat tego, czy saga ”Zmierzch” mogłaby być, przynajmniej teoretycznie, oparta na faktach, zagadnieniami związanymi z własną seksualnością oraz miłością jako taką. A także kilku członków sekt apokaliptycznych chcących wiedzieć, czy faktycznie będzie koniec świata, a jeśli tak, to czy można liczyć na istnienie boga i co za tym idzie na życie po śmierci.

Pytania o cel najczęściej stawiają studenci medycyny (”Po co kobiecie czoło?”, ”Po co mężczyźnie sutki?”, choć pierwsze z tych pytań pochodzi – jeśli się nie mylę – z serialu ”Jak poznałem waszą matkę”) oraz studenci filozofii, mający wątpliwości związane z sensem życia, istnienia państwa czy posiadania wolności. Jak również studenci hip-hopu, pytający o to, po co komu tak naprawdę diss.

Tutaj z kolei widać wyraźnie odwieczną walkę między cynicznymi nihilistami, a hedonistami uprawiającymi kult weekendowej zabawy. Ciekawe jest to, że między obiema tymi postawami nie ma, jak widać, żadnego złotego środka.

To już pytanie wybitnie referatowe. Co zaskakujące, obracające się głównie wokół dwóch kręgów tematycznych – nauk przyrodniczych oraz religii ze szczególnym uwzględnieniem osoby brata Alberta. Na szczęście wszelkie wątpliwości związane z tymi zagadnieniami można rozstrzygnąć w księgozbiorze zbiorów specjalnych poznańskiego Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza.

Jak już się rzekło, wyszukiwarka Google to największy powiernik współczesnego świata. A także narzędzie pozwalające nam upewnić się w tym, że nie tylko my na całej planecie mamy taki, a nie inny problem. Co pokazuje na powyższej grafice stosunek stwierdzeń nacechowanych negatywnie względem samego siebie do tych nacechowanych pozytywnie.

Tutaj mamy z kolei przekrój większy niż Kanału La Manche. Ludzie po prostu pytają wyszukiwarki o wszystko.

Wszyscy przeżywamy kryzysy i zawody, często miłosne, co właśnie widać. Ale jeszcze częściej chcemy być po prostu lepszymi istotami, zmienić się i po prostu żyć lepiej. Zastanawia tylko popularność wyszukiwania problemów związanych z zapaleniem tarczycy Hashimoto, które nie należy do najpowszechniejszych plag naszego świata.


podobne treści