naukanews

Wystartowała sonda, która „dotknie Słońca”

Po tym jak start Parker Solar Probe był kilkukrotnie wstrzymywany i przesuwany, sonda wystartowała wczoraj z przylądka Canaveral na Florydzie. Najbliżej Słońca znajdzie się ona w roku 2024.

Okno startowe rozpoczynało się 31 lipca tego roku, a start misji planowano kilka dni później, ale NASA postanowiła przenieść go na 11 sierpnia. Już kiedy sonda, wraz z rakietą Delta IV Heavy, znajdowała się na stanowisku startowym, konieczne było wstrzymanie odliczania z powodu między innymi problemów z przesyłaniem danych. Ostatecznie jednak o zatrzymaniu startu i przesunięciu go na dzień kolejny zdecydował alarm, który na 115 sekund przed startem pojawił się w systemach rakiety.

Zbudowana w celu zbadania heliosfery oraz procesów towarzyszących powstawaniu wiatru słonecznego sonda wystartowała ostatecznie w niedzielę o godzinie o godzinie 3:31 czasu miejscowego. Jej misja potrwa do roku 2025.

Podróż do samego wnętrza Układu Słonecznego stawia przed planistami zupełnie inne wyzwania, niż podróż na jego najdalsze rubieże. Dlatego Parker Solar Probe wykona ponad dwadzieścia okrążeń Słońca, by podczas siedmiu przelotów obok Wenus maksymalnie wykorzystać asystę grawitacyjną planety do rozpędzenia się. W rezultacie, przelatując przez atmosferę Słońca w najmniejszej odległości od niego, będzie ona najszybszym obiektem zbudowanym przez człowieka, osiągając prędkość prawie 700 tysięcy kilometrów na godzinę.

Sonda jest wyjątkowa także z innego powodu – jest pierwszym pojazdem NASA, który został nazwany imieniem żyjącego jeszcze człowieka. Profesor Eugene Newman Parker (rocznik 1927), który w latach pięćdziesiątych ubiegłego wieku kładł podwaliny pod współczesne rozumienie fizyki Słońca, był obecny podczas startu sondy nazwanej na jego cześć.

Zdjęcie: NASA

podobne treści