news

Wyścigi na kosiarkach

Wakacje spędzam na wsi. W sąsiedniej miejscowości mieszka Pan Józef. Jest ostatnim mieszkańcem w tej osadzie. Poza nim latem przyjeżdża tam jeszcze kilka osób, do odkupionych od gospodarzy siedlisk. Jednak pan Józef  większość roku mieszka zupełnie  sam, w środku masywu leśnego. Kiedyś miał konia, ale biedaczek zachorował i zmarł. Została mu już tylko kosa. Tą kosą do dziś kosi swój trawnik i muszę powiedzieć, że wyniki ma niegorsze od mojej kosy spalinowej marki Husqvarna.

Od kosy krok po kroku doszliśmy dzisiaj do traktorków. Na zdjęciach widzimy starą kosiarkę konną, pomysłowy rower do koszenia,  tzw. kosiarkę-popychadło i traktorek. Ten ostatni w najlepszym wypadku potrafi rozwinąć zawrotną prędkość 80km/h. To dużo jak na kosiarkę.

Od jakiegoś czasu odbywają się na świecie wyścigi na kosiarkach. Ta doprawdy oryginalna dyscyplina sportowa narodziła się w 1973r. w Wielkiej Brytanii. Kilku miłośników maszyn rolniczych urządziło wyścigi na własnym polu. Dziś są już mistrzostwa świata w jeździe na kosiarce. Podczas wyścigów kosiarki są pozbawione ostrzy, dla bezpieczeństwa uczestników – jak w każdym sporcie i tu zdażają się wypadki. Poza tym są to zwykłe kosiarki.

Swoje narodowe federacje mają Wielka Brytania, Stany Zjednoczone i Australia. Powstała nawet gra komputerowa oparta na formule wyścigów kosiarkowych : Lawnmower Racing Mania 2007.

Nawet w Polsce ścigano się już na kosiarkach. Pierwsze takie wyścigi odbyły się w 2009r na festiwalu „Ruminki”. 

Jak widać koszenie nie musi być niemiłym obowiązkiem.  Może się wiązać z wielkimi emocjami, nieważne czy trawnik ścina się tradycyjną kosą, czy traktorkiem. Zawsze można pościgać się z sąsiadem, kto lepiej strzyże.

[zdjęcie główne] [galeria: 1- Fot. Paweł Komarski  KOMaRKKo , 2, 3, 4, 5]


podobne treści