wynalazki

Wydrukowany w 3D element silnika rakietowego przeszedł pierwsze testy

Jedna z wizji przyszłości zakłada, że na pokładach statków kosmicznych znajdować się będą maszyny, które posłużą do wyprodukowania części zamiennych, narzędzi czy nawet elementów statku. Drukarki 3D, czyli maszyny które mogą kiedyś spełnić tę funkcję, już istnieją, ale nie przydadzą się do tego celu, jeśli drukowany przez nie sprzęt nie będzie odpowiedniej jakości. Dlatego NASA postanowiła opracować taką technologię, która pozwoli drukować nawet silniki rakietowe.

Może NASA nie wydrukowała sobie jeszcze całego silnika rakietowego, ale jest na dobrej drodze. Na pierwszy ogień (dosłownie) poszedł w czwartek wtryskiwacz ciekłych paliw napędowych, który przeszedł serię prób polegających na dostarczaniu do komory spalania eksperymentalnego silnika rakietowego ciekłego tlenu oraz wodoru w postaci gazowej. Testy przebiegły po myśli inżynierów agencji, co dowiodło, że pewnego dnia druk 3D może przyczynić się do przyspieszenia produkcji silników rakietowych i zmniejszenia kosztów z tym związanych.

Do wydrukowania testowanych wtryskiwaczy NASA posłużyła się technologią bardzo podobną do tej, jaka dostępna jest w niektórych drukarkach 3D, które wykorzystują laser do roztopienia specjalnego metalicznego proszku. Różnica jest taka, że agencja nie pochwaliła się składem proszku a wykorzystany przez nią laser był wysokiej mocy.

Według NASA technologia druku 3D może skrócić czas pracy nad projektowaniem elementów nowych silników nawet do kilku miesięcy i zmniejszyć koszty o 70 procent. Na pierwsze atmosferyczne testy tak zaprojektowanego silnika będzie jednak trzeba poczekać do roku 2017.


podobne treści