news

Wydostają się z labiryntu za pomocą GPS-u

W angielskim hrabstwie Wiltshire można na własne życzenie zgubić się w
wykonanym z żywopłotu labiryncie. To największa tego rodzaju atrakcja w kraju. Średni czas potrzebny na znalezienie
wyjścia z labiryntu wynosi półtorej godziny, ale ostatnio niektórym
wystarcza kilka minut, by znaleźć wyjście.

Oszukańcy włączają Internet w swoich smartfonach i wyszukują zdjęcie labiryntu na Google Earth. Korzystają też z GPS-u, by ustalić swoje położenie w plątaninie ścieżek. Wyskakują z żywopłotów wcześniej od znajomych i spokojnie czekają na pozostałych w kawiarni. Inna maść oszustów wyciąga ręce ponad żywopłot, by sfotografować okolicę i znaleźć wyjście.

Pracownicy kompleksu niedawno zauważyli, że zwiedzający pomagają sobie technologią, ale postanowili nie interweniować. Odpowiedzialny za atrakcje na terenie parku Tim Bentley mówi, że dzięki szybszemu wyjściu z labiryntu goście mają więcej czasu na zwiedzanie reszty posiadłości, w tym pałacu z czasów elżbietańskich Longleat House.

Tworzący labirynt żywopłot ma ponad trzy kilometry ścieżek i składa się z 16 tysięcy cisów. Co roku gubi się w nim dobrowolnie 400 tysięcy osób. [Kat Hannaford/giz, Daily Mail]

Cheaters Are Using Their iPhones to Cheat Their Cheatin' Way Out of Hedge Mazes


podobne treści