biznes

WSJ: Raport FTC na temat Google, którego mieliśmy nie poznać

Oskarżenia o praktyki monopolistyczne nie są dla Google niczym nowym – od dawna podnoszone są one między innymi przez instytucje Unii Europejskiej, jednak do tej pory firmie udawało się unikać poważniejszych konsekwencji tych oskarżeń. Okazuje się jednak, że podobne zastrzeżenia ma amerykańska Federalna Komisja Handlu. Ale gdyby nie przypadek, nigdy byśmy się o nich nie dowiedzieli.

Federalna Komisja Handlu (Federal Trade Commission) to powołane ponad sto lat temu ciało, które ma stać na straży konsumentów poprzez przeciwdziałanie szkodliwym dla konkurencji poczynań amerykańskich firm. W ramach pełnienia swoich zadań otrzymuje ona wiele zapytań, między innymi od dziennikarzy, w ramach dostępu do informacji publicznej. Niedawno dziennik Wall Street Journal zwrócił się do niej w podobnej sprawie. Wśród dokumentów dołączonych do odpowiedzi, znalazł się też 160-stronicowy raport będący wynikiem śledztwa FTC prowadzonego przeciwko Google. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że raport ten nigdy wcześniej nie ujrzał światłą dziennego, choć wnioski z niego płynące nie są dla Mountain View zbyt przychylne.

Raport, który jest owocem śledztwa urzędników FTC prowadzonego w 2012 roku, oparty jest na analizie dziewięciu milionów stron dokumentów firmowych Google oraz na złożonych pod przysięgą zeznaniach wyższych managerów firmy. Wynika z niego, że biznesowe praktyki Google poczyniły realne szkody zarówno konkurencji, jak i innowacyjności.

Na czym re szkodliwe praktyki miały polegać? Między innymi na stosowaniu algorytmów wyszukiwania, które promują usługi Google nawet w przypadkach, w których konkurencyjne rozwiązania cieszą się większą popularnością. Mountain View miało też ograniczać reklamodawcom możliwość wykorzystywania danych zdobytych podczas kampanii reklamowych podczas planowania kampanii w innych wyszukiwarkach. Według FTC Google kopiowało też treści od konkurencji, na przykład rankingi sprzedażowe Amazonu, które posłużyły do ustalenia kolejności na własnych listach.

Federalna Komisja Handlu stwierdziła też, że udokumentowane przez nią przypadki nie mogły być efektem błędu w oprogramowaniu ani błędnej decyzji szeregowego pracownika. Według komisji były to celowe działania kierownictwa Google, które musiało zdawać sobie sprawę z tego, że działa przeciwko konkurencji. Z tego powodu raport FTC zalecał podjęcie kroków prawnych wobec firmy.

Zamiast jednak do sądu, raport trafił do archiwum. FTC uznała, że wejście na drogę prawną przeciwko Google jest zbyt ryzykowne, ponieważ firma łatwo wykazałaby znaczną innowacyjność własnych usług oraz presję ze strony konkurencji. Poza tym Google obiecało poprawę, więc śledztwo zostało zamknięte w 2013 oku. I nigdy byśmy się o nim nie dowiedzieli, gdyby nie pomyłka jednego z pracowników. Federalna Komisja Handlu żądała co prawda zwrotu raportu, jednak Wall Street Journal nie ugiął się i opublikował niewygodny dla Google dokument.


podobne treści