biznesnewssmartfony

Wojny patentowe: runda dla Motoroli

Choć z całą pewnością nie jest to tak rozdmuchany konflikt, jak ten na linii Apple i Samsunga, Microsoft i Motorola od paru lat niemniej zawzięcie usiłują dobrać się sobie do gardeł przy pomocy ostrych, sądowych wyroków. Dotychczas górą (choć bardzo nieznacznie) był raczej Microsoft, ale ostatnia z bitew zakończyła się wyraźnym zwycięstwem należącej do Google Motoroli.

Tym razem poszło o patent określający sposób uruchamiania jednej aplikacji na kilku urządzeniach. Niemiecki, lokalny sąd w Mannheim orzekł, że Microsoft nie ma słuszności oskarżając Motorolę o naruszenie jego własności intelektualnej (nawiasem mówiąc Niemcy stały się w ostatnim czasie, jakkolwiek to nie brzmi, główną areną europejskich zmagań patentowych).

W specjalnym oświadczeniu Microsoft stwierdził – w bardzo luźnym, telegraficznym skrócie – że raczej nie przejmuje się tą decyzją sądu, albowiem i tak nie zmieni ona kilku korzystnych dla MS wyroków, jakie zapadły wcześniej w tej sprawie. Czyli wszystko pozostanie bez zmian.

Jednego możemy być pewni (uwaga, uwaga, captain obvious) – jeśli prawo patentowe nie ulegnie wkrótce poważnym zmianom, wojenki między poszczególnymi producentami na stałe wpiszą się w krajobraz szeroko pojętego świata technologii. A właściwie – niestety – już to zrobiły.

[engadget]


podobne treści