news

Wnętrzności jednego z największych niewypałów Nintendo

Virtual Boy od Nintendo był jedną z pierwszych konsol zdolnych do wyświetlania „prawdziwej grafiki 3D”. Niedorobiony pod wieloma względami przestał być produkowany w 1996 roku, ledwo rok po rozpoczęciu jego sprzedaży i 14 lat przed trafieniem na stół operacyjny chirurgów z iFixit.

Virtual Boy (znany również jako VR-32 lub Virtual Utopia Experience) sprzedał się łącznie w niewielkiej (jak na Nintendo) ilości 770 tysięcy sztuk. Na wynik ten miał wpływ monochromatyczny wyświetlacz wbudowany w okulary, który poza czernią wyświetlał tylko kolor czerwony (w trzech różnych odcieniach) oraz kabel, którego zapomniano wyprodukować w celu umożliwienia gry we dwoje (na przykład w Mario Tetris).

Co goście z iFixit znaleźli w środku VR-32? Między innymi: 128 Kb DRAM’u, 32-bitowy procesor RISC taktowany z prędkością 20 MHz, dwubitowy wyświetlacz o rozdzielczości 384×224 pikseli oraz 16-bitowy dźwięk stereo. Prawdziwa „bitowa” perełka. [Rosa Golijan/giz, iFixIt]


podobne treści