foto

Wnętrza z perspektywy mrówki

Świat widziany od dołu zamiast – jak zazwyczaj – z wysokości naszych oczu prezentuje się zupełnie inaczej i nieco niepokojąco. Jak widać na serii zdjęć From Below niemieckiego fotografa Michaela H. Rohde’a, meble i przedmioty codziennego użytku stają się trudne do poznania.

Aby uzyskać taki efekt, artysta nie korzystał ze specjalnych obiektywów: po prostu skleił setki zdjęć. Każdy obiekt fotografował od dołu, a potem scalił fotografie w panoramę, jaką mógłby dostrzec owad przechadzający się po podłodze. Rezultat tego zabiegu sprawia wrażenie, że wszystkie przedmioty zdają się lewitować:

Wydający się niemożliwy do uzyskania widok pokoju od dołu oraz brak przyporządkowania elementów do znanych punktów odniesienia sprawiają, obiekty stają się lekkie jak piórko. Odnosimy wrażenie, że unoszą się w powietrzu i dryfują po pokoju, naigrawając się z siły grawitacji. Podtrzymuje je tylko czujne oko obserwatora, które próbuje się bronić przed zdającym się zapadać wnętrzem.

Przez niezwykła kompozycję obrazu, Rohde tworzy przykuwająca uwagę atmosferę, naznaczoną wypaczeniami skali, nieustanną dezorientacją i zobojętnieniem. Oko patrzącego cały czas stara się uchwycić stałą perspektywę, co tylko potęguje wrażenie, że każdy obiekt na zdjęciu jest całkowicie niezależny od reszty.

Warto obejrzeć więcej prac Rohde’a, na zachętę oto widziana od dołu i ewidentnie wysprzątana wcześniej łazienka:

A jak wnętrza wyglądają z perspektywy muchy siedzącej na suficie? To akurat już widzieliśmy. [Michael H. Rohde, PetaPixel]


podobne treści