news

Wizytownik. To se ne vrati.

Kiedyś nie było Facebooka. Trudno w to uwierzyć, ale to prawda. Nie było także innych serwisów społecznościowych, synchronizacji kontaktów, nie było smartfonów. Ale ludzie mieli wizytowniki, a w nich dziesiątki, ba, setki wizytówek.

Wizytownik to jeden z licznych biurowych wynalazków lat pięćdziesiątych. Urządzenie skonstruował duński inżynier Hildaur Neilson, a na rynek wypuścił Arnold Neustadter, właściciel firmy Zephyr American. Amerykanie nazwali nowe urządzenie słowem rolodex - od rolling-obracanie i index. Firma Zephyr American opatentowała w owych czasach też inne biurowe udogodnienia: 

- Autodex, czyli notatnik na telefony, który automatycznie otwierał się na właściwej literze. (Ktoś pamięta!? uwielbiałem się tym bawić w dzieciństwie!);

Swivodex, czyli kałamarz, z którego nie wyciekał tusz; 

- Punchodex, czyli wielki dziurkacz;  

- Clipodex, czyli stoliczek dla stenotypistki zamontowany do jej… kolana.

Żaden z nich nie zbliżył się nawet popularnością do wizytownika. Kiedyś, gdy rolodex zaginął, został podkradziony albo zniszczony – był dramat! W latach 80. firmy pozywały do sądu pracowników, którzy odchodząc z pracy, zabierali z biurka rolodex. Nic dziwnego, w końcu wtedy odzyskanie kilkuset kontaktów graniczyło z cudem. Dzisiaj wystarczy kilka kliknięć na Facebooku albo GoldenLine… i wszystkie kontakty mamy w komplecie. 


podobne treści


  • Anonim

    taaaaak! notatnik, który otwierał się na odpowiedniej stronie. Jeździłam tym suwaczkiem całymi dniami!

  • Marcin Kosedowski

    Autodeksy były świetne:)
    Znalazłem ostatnio taki (gdzieś w piwnicy) i muszę przyznać, że to świetne urządzenie, czasami nawet szybsze niż wyszukiwarka w telefonie.

  • adam

    U nas były jeszcze były przecudne wzorniczo notatniki Tewo w plastikowych okładkach z obowiązkowymi kartami dodatkowymi: podział Polski na województwa i tabelka odległości między miastami. Niektóre miały jeszcze tak przydatne każdemu obywatelowi działy jak lista stopni wojsk lądowych i marynarki wojennej, objaśnienie alfabetu Morse’a oraz wzór na objętość graniastosłupa.

  • Rafał Tomański

    ja mialem kiedys taki notatnik z rysunkami wszystkich pagonow (ladowych i marynarki) – wycialem je i przyczepialem do poduszki szpilkami :)