aplikacjebiznes

Windows 10 S – programy tylko z Windows Store

Podczas gdy w Polsce w najlepsze trwał majowy długi weekend, Microsoft prezentował swoje rozwiązania przygotowane z myślą o edukacji, a jednocześnie stanowić stanowić bezpośrednią konkurencję dla Chrome OS-a i chromebooków.

Przybrały one formę Windowsa 10 S, nowej odmiany swojego systemu operacyjnego, który będzie kompatybilny z każdym sprzętem, na którym dziś można zainstalować standardową wersję Windowsa 10. I w zasadzie nie będzie się od niego różnił niczym. Poza jedną, ważną zmianą, jaka dotyczy dystrybucji oprogramowania.

W przypadku Windowsa 10 S będzie bowiem można pobrać je tylko i wyłącznie z Windows Store, a każda aplikacja ma być uruchamiana w izolowanym kontenerze, co ma poprawić bezpieczeństwo samego systemu operacyjnego i zapobiec problemom, jakie mogłyby zostać spowodowane przez niedoświadczonego użytkownika (czytaj: dziecko). Według Microsoftu ma to sprawić także, że system będzie działał szybko i niezawodnie.

Jeśli użytkownik spróbuje pobrać instalator jakiegoś programu z Sieci, Edge wyświetli powiadomienie o blokadzie instalacji. Jeżeli w Windows Store znajduje się odpowiednik zablokowanego programu, pojawi się do nie go stosowny odnośnik. Jeśli takiego odpowiednika nie ma, zaproponowana zostanie migracja do Windowsa 10 Pro (za 49 dolarów), który ograniczeń dotyczących instalowania oprogramowania nie posiada. Dodatkowo system nie pozwoli na zmianę domyślnej wyszukiwarki i przeglądarki internetowej.

W Windowsie 10 S Microsoft przygotował pewne ułatwienia dla administratorów (czytaj: nauczycieli), którzy otrzymają prosty kreator pozwalający wprowadzić dane szkolnej sieci Wi-Fi czy wybrać pożądane aplikacje. Raz przygotowana konfiguracja, może być przeniesiona na pamięć USB i szybko wprowadzona na każdym ze szkolnych komputerów.


podobne treści