internetWiadomość główna

Wikileaks: Julian Assange zamierza zmienić portal w partię polityczną

A on będzie jej pierwszym liderem. Zgodnie z informacjami przekazanymi przez ABC News, Assange znalazł lukę w prawie, która pozwoli mu kandydować do australijskiego Senatu. W jego przypadku kruczki prawne są konieczne, ponieważ aktualnie znajduje się on w areszcie domowym w Wielkiej Brytanii oczekując na decyzję w sprawie swojej ekstradycji do Szwecji.

Oskarżenie o przestępstwa na tle seksualnym pojawiło się w 2010 roku po tym jak portal Wikileaks opublikował materiały dotyczące wojen prowadzonych przez USA. Spowodowało to podejrzenie, że oskarżenia te są próbami zdyskredytowania Assange’a przez Stany Zjednoczone przy pomocy nacisków na szwedzki rząd. Brytyjski sąd najwyraźniej również ma co do tych oskarżeń wątpliwości, skoro od 16 grudnia 2010 roku nie zdecydował się jeszcze wydać Assange’a Szwecji.

Nie zmienia to faktu, że Assange, Australijczyk z pochodzenia, chciałby ubiegać się teraz o fotel w senacie Australii. Decyzja o jego kandydaturze została potwierdzona przez Wikileaks na Twitterze. Portal zamierza także wystawić innych kandydatów, co wskazywałoby na to, że zamierzają oni powołać partię polityczną; coś na wzór szwedzkiej Partii Piratów, tylko skupionej wokół obszarów działalności portalu.

Ciekawa inicjatywa. Jeżeli Assange spodziewa się, że zarzuty karne (niezależnie od tego czy prawdziwe czy nie) pomogą mu w ubieganiu się o stanowisko senatora – krzyżyk na drogę. Inna rzecz, że działalność portalu można było do tej pory określić mianem „idealistycznej”. Jeśli faktycznie udałoby się im trafić do polityki, szybciej politycy nauczyliby ich „dokonywać kompromisów” niż Assange i spółka zreformowaliby politykę od środka.

[ABC News]


podobne treści