naukanews

Wielkie wymieranie gatunków z naszej winy

Naukowcy z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Berkeley alarmują, że
rozpoczęło się szóste wielkie wymieranie gatunków w historii Ziemi. Tym
razem powodem gwałtownego zmniejszenia się liczby gatunków jest
działalność człowieka.

Przez ostatnie 500 lat ludzie wyjaławiają glebę, zabijają olbrzymie ilości zwierząt i prowadzą połowy ryb na taką skalę, że populacja fauny nie ma szans się odbudować. Postępujące zmiany klimatu spowodowane bezpośrednio spalaniem paliw kopalnych niszczą wiele ekosystemów. Łącznie będziemy mieć na rękach krew 75 procent gatunków.

Naukowcy mówią, że ich obliczenia oparte są na obserwacji zmian w środowisku naturalnym oraz na dokumentacji z czasów epok wielkiego wymierania w historii. Wiedzę o nich czerpiemy ze skamielin.

Do czasu, gdy około 500 człowiek zaczął prowadzić gospodarkę ekstensywną, wymieranie ssaków zdarzało się niezwykle rzadko – średnio co milion lat ginęły tylko dwa gatunki ssaków.

Jednak w ciągu minionych pięciu wieków, co najmniej 80 z 5570 gatunków ssaków odeszło bezpowrotnie, zapoczątkowując fatalny w skutkach spadek bioróżnorodności.

Anthony Barnosky powiedział: „Współczesne proporcje wymierania gatunków do ich ogólnej liczby odpowiadają danym z czasów w historii Ziemi, gdy w krótkim czasie znikały bezpowrotnie liczne gatunki. Obecną sytuację można śmiało zaklasyfikować jako masowe wymieranie”.

Spowodowane przez nas wymieranie dotknie Ziemię z pełną siłą w ciągu „3 – 22 wieków”, więc mamy jeszcze trochę czasu pomyśleć, czy nie można by temu zapobiec. [AFP]

podobne treści

  • a

    to ja powie to tak

    a dlaczego nic nie mowia o pojawiaja sie nowe gatunki o ktorych nic nie wiemy?

    umieraja te co nie potrafia sie dostosowac! – zwie to sie – naturalna selekcja

    juz pojawiaja sie organizmy ktore mutuja

    kolejne nastraszanie w stylu Global Warming!!!!!!!!

    CO ZA BZDURA!!

  • Anonim

    Drogi Panie a proponuje wznowienie wizyt u psychiatry.

  • dob3k

    http://www.youtube.com/watch?v=IOqMoS6yccw
    George Calin o globalnym ociepleniu, wymieraniu gatunkow bedzie najlepszym komentarzem

  • Anonim

    @a, nastraszanie? Nie widzę żeby ktoś się przestraszył ;)
    Wygląda to raczej na próbę zmobilizowania ludzi do działania, próbę przypomnienia że nie można zrobić coś więcej niż się nażreć, wysrać i umrzeć.
    I nie chodzi wcale o dobro tych ludzi, ale o wzrost gospodarczy i rozwój technologii który zwiększy poziom życia tych ludków na górze.
    Wbrew pozorom nam bliżej do tych na górze.
    Druga rzecz to że jednak gatunki wymierające są dla nas cenniejsze niż nowe mutujące, bo zawierają geny sprawdzone w praktyce przez miliony lat, czyli „doświadczenie systemu”.
    W tej chwili inwestujemy w technologię opartą na krzemie, której możliwości są ogromne, ale ograniczone. Dlatego w ciągu najbliższych kilkudziesięciu-kilkuset lat będziemy coraz bardziej skupiać się na inżynierii genetycznej. Dla lepszego opanowania tej technologii bezcenne będzie doświadczenie zebrane przez naturę i zapisane w genach i zależnościach między organizmami. Zabezpieczenie samego kodu jest bezwartościowe jeśli nie znamy efektów jego działania, a takie można najlepiej zaobserwować w środowisku jak najbliższym naturalnemu.
    Co do Global Warming, to jest bat na Chiny i Indie. Gdyby trzy miliardy azjatów zaczeły żyć w takim stylu jak amerykanie czy my to w krótkim czasie utonelibyśmy w stercie śmieci i smogu, dlatego trzeba dać im dobry przykład i pokazać że o środowisku trzeba myśleć.
    Bzdurą jest wszystko co zaczyna się od „amerykańscy naukowcy”. ;)
    Carlin wciskał amerykanom kit na miejsce innego kitu. Byłoby to nawet zabawne gdyby nie to że większość z nich i tak nie rozumie tego co on mówi, a i tak łykają jak pelikany.

  • Anonim

    @a, nastraszanie? Nie widzę żeby ktoś się przestraszył ;)
    Wygląda to raczej na próbę zmobilizowania ludzi do działania, próbę przypomnienia że można zrobić coś więcej niż się nażreć, wysrać i umrzeć.
    I nie chodzi wcale o dobro tych ludzi, ale o wzrost gospodarczy i rozwój technologii który zwiększy poziom życia tych ludków na górze.
    Wbrew pozorom nam bliżej do tych na górze.
    Druga rzecz to że jednak gatunki wymierające są dla nas cenniejsze niż nowe mutujące, bo zawierają geny sprawdzone w praktyce przez miliony lat, czyli „doświadczenie systemu”.
    W tej chwili inwestujemy w technologię opartą na krzemie, której możliwości są ogromne, ale ograniczone. Dlatego w ciągu najbliższych kilkudziesięciu-kilkuset lat będziemy coraz bardziej skupiać się na inżynierii genetycznej. Dla lepszego opanowania tej technologii bezcenne będzie doświadczenie zebrane przez naturę i zapisane w genach i zależnościach między organizmami. Zabezpieczenie samego kodu jest bezwartościowe jeśli nie znamy efektów jego działania, a takie można najlepiej zaobserwować w środowisku jak najbliższym naturalnemu.
    Kiedy to opanujemy, nie będziemy już musieli się niczym przejmować, chorobami, wymieraniem, wypadkami autokarów, kolonizacją innych planet, dopingiem w sporcie czy kolorem skóry – niczym.
    Co do Global Warming, to jest bat na Chiny i Indie. Gdyby trzy miliardy azjatów zaczeły żyć w takim stylu jak amerykanie czy my to w krótkim czasie utonelibyśmy w stercie śmieci i smogu, dlatego trzeba dać im dobry przykład i pokazać że o środowisku trzeba myśleć.
    Bzdurą jest wszystko co zaczyna się od „amerykańscy naukowcy”. ;)
    Carlin wciskał amerykanom kit na miejsce innego kitu. Byłoby to nawet zabawne gdyby nie to że większość z nich i tak nie rozumie tego co on mówi, a i tak łykają jak pelikany.

  • niepodzielny

    Bzdura! 2 gatunki ssaków na 1 mln lat?!
    Przykro sie robi, że ludzie dają sie ogłupiać pseudonaukowcom.

  • sebastianp

    niepodzielny A czemu nie ? Jak nie było ludzi to co mogło zagrozić gatunkowi który miał normalną populację(tylko konkretny wulkan lub asteroida)

  • niepodzielny

    sebastianp weź sie doucz chłopcze!

  • sebastianp

    niepodzielny. Aż się dziwię że ci wszyscy naukowcy tracą czas i pieniądze na lata studiów, badań. Przecież zamiast robić to wszystko mogli by po prostu spytać ciebie. Artykuł którego fragment przetłumaczony jest powyżej pochodzi z…Zresztą sam sobie poszukaj/przeczytaj może przy okazji się czegoś nauczysz i przestaniesz po forach głupoty smarować. Mała podpowiedź nie chodzi tu o żaden portal w którym redaktorzy bezmyślnie przepisują każdą znalezioną na necie bzdurę.