news

Wielki orbitalny Wall-E wyczyści śmieci dookoła Ziemi

Orbita naszej planety to istne śmietnisko.
NASA szacuje, że odpadów,
które mają co najmniej 10 centymetrów, jest ponad 20 tysięcy. Kto to
wszystko posprząta? Naukowcy z Włoskiej Agencji Kosmicznej proponują
eleganckie rozwiązanie.

Na orbitę zostałaby wystrzelona satelita wyszukująca odpady, wysuwająca w ich stronę mechaniczne ramię i przyczepiająca do śmiecia ładunek odrzutowy. Śmieć byłby kierowany w kierunku atmosfery ziemskiej, gdzie ulegałby spaleniu.

Kłopot w tym, że – jak czytamy w Acta Astronautica – jeden taki Wall-E mógłby usunąć tylko około 5 odpadów rocznie. Nie jest zbyt wydajny! Tymczasem szacuje się, że do 2030 roku śmieci będzie trzy razy więcej. Głównym źródłem zaśmiecania są satelity telewizyjne, telekomunikacyjne, radiowe, pogodowe. Po zużyciu są zwyczajnie pozostawiane na orbicie, a ich miejsce zajmują kolejne, manewrujące po cmentarzysku.

Problem wkrótce stanie się na tyle poważny, że zagrozi podróżom w kosmos i funkcjonowaniu czynnych satelitów. Kłopot sam się rozkręca – im więcej odpadów, tym więcej zderzeń, które produkują nowe śmieci. Jeszcze trochę, a zwyczajnie nie będzie można wylecieć poza orbitę.

Miejmy więc nadzieję, że naukowcy opracują pracowitszego Wall-Ego, a my będziemy mogli podziwiać śmieci jarzące się nad głowami jak spadające gwiazdy.

podobne treści

  • xD

    dajcie żurom rakietę i problem pryśnie w 2 dni.

  • Anonim

    Jak mnie to skręca ze śmiechu ^^ aż padam, leże i kwiczę …….. rany LOL
    Niech się zajmą budową większego kontenera z silnikami manewrowymi. Z możliwością programowalną trajektorią ( owy łapacz śmieci może być jednorazowy ) – po uzupełnieniu wysłać w stronę słońca. Tam ulegnie całkowitemu zniszczeniu. Kogo oni zatrudniają …….. żal.pl

  • Anonim

    Jak mnie to skręca ze śmiechu ^^ aż padam, leże i kwiczę …….. rany LOL
    Niech się zajmą budową większego kontenera z silnikami manewrowymi. Z możliwością programowania trajektorii ( owy łapacz śmieci może być jednorazowy ) – po uzupełnieniu wysłać w stronę słońca. Tam ulegnie całkowitemu zniszczeniu. Kogo oni zatrudniają …….. żal.pl

  • Łukasz Michliński

    Dotarcie do słońca wymagał by zbyt dużo energii – taniej jest skierować cały ten kontener z zawartością pod odpowiednim kątem w atmosferę, to się też wszystko spali.