internet

Wielka Brytania chce do końca tego roku ocenzurować Internet

Wielka Brytania przygotowuje się do wprowadzenia powszechnej cenzury - do końca tego roku wszyscy dostawcy Internetu w tym kraju mają wprowadzić mechanizmy blokujące dostęp do treści pornograficznych. Operacja ma się odbyć w ramach rządowego programu z „seksualizacją i komercjalizacją dzieciństwa.”

Tak, w ramach walki o szczęśliwe dzieciństwo poddanych, rząd Jej Królewskiej Mości zamierza „przekonać” wszystkich dostawców Internetu do wprowadzenia domyślnych filtrów rodzicielskich. Podczas piątkowego wystąpienia Claire Perry, doradca premiera Camerona do spraw „zapobiegania seksualizacji i komercjalizacji dzieciństwa”, stwierdziła, że:

„[W Wielkiej Brytanii] zostaną wprowadzone filtry, których nie trzeba będzie włączać. Jeśli [użytkownik] nic nie zrobi kontrola rodzicielska będzie standardem.” Przewidziano co prawda możliwość wyłączenia filtru, ale nie i tak będzie się on włączał ponownie po jakimś czasie. „(…) jeśli wyłączy się filtr o 21szej, włączy się on ponownie o 7mej rano.”

Dodatkowo ma zostać wprowadzony automatyczny system, który za pośrednictwem poczty elektronicznej będzie informował o tym kiedy dzieci (lub ojciec) wyłączyły blokadę rodzicielską.

Wszystko pięknie i w interesie dzieci. Problem polega na tym, że pod pretekstem ochrony dzieci, odkrawa się kolejny kawałek wolności. I żaden poważny polityk nie będzie przeciwko temu protestował, bo przecież nikt nie zamierza popełnić politycznego samobójstwa i wstawiać się za interesami przemysłu porno. Problem polega na tym, że ktoś będzie musiał sporządzić listę niepożądanych stron internetowych. Ktoś po prostu zostanie cenzorem i będzie decydował za użytkowników co mogą oglądać, a czego nie.

Niepokojące jest to, że ta cenzura zostanie wprowadzona nawet bez zmian w prawie – filtry mają zostać wprowadzone przez dostawców Internetu dobrowolnie dlatego rząd Camerona twierdzi, że żadne nowe ustawy nie muszą być uchwalane.

Zdjęcie: Flickr/Skye Suicide


podobne treści