fotonews

Widok z balonu – 40 kilometrów nad Ziemią

Tym razem to nie fotka od NASA. Zdjęcie wykonano zwykłym aparatem
fotograficznym Canon, przyczepionym za pomocą mocnej taśmy klejącej do balonu monitorującego pogodę.

Projekt Pacific Star II to pomysł Colina Richa. Okrył dwa aparaty Canon styropianem, by nie przemarzły i przymocował je do kosza balonu pogodowego. Aparaty miały za zadanie robić 3 zdjęcia co 3 minuty, a następnie nakręcić krótki film, który możemy podziwiać.

Dowodzi to tylko, że nie jakość sprzętu, a miejsce, w którym znajduje się fotograf, decyduje o wartości zdjęcia. Lub miejsce, gdzie fotograf pośle swój aparat. [Casey Chan/giz]


podobne treści


  • Mateusz Rodak

    zastanawiam się tylko jak on zdołał ten aparat później zlokalizowac, przecież mógł spaść… no nie wiem, setki kilometrów dalej.

  • czajjar

    GPS

  • Damian Żuchowski

    Było o tym w TV. Na podstawie Gps Koleś znalazł miejsce gdzie spadł balon. Najlepsze jest to iż Nasa wydawała na takie fotki całe miliony $. A za pomocą balona jest to wielokrotnie tańsze.

  • 19piter96

    to nie pierwszy człowiek który to zrobił, on tylko odgapił, ale dzięki temu uświadamia NASA i innym agencją kosmicznym, że nie trzeba milionowego nakładu by wykonać takie zdjecia

  • mn15

    Swietne zdjecia faktycznie niewielkim kosztem mozna uzyskac tak wiele jak widac liczy sie pomysl

  • Dawid Krysiak

    w ten sposób latało już wszytko co potrafi fotografować/filmować :D
    Mnie się i tak najbardziej podobały zdjęcia z pentaxa k10d

  • paulinka120696

    Ciekawi mnie jedno, mianowicie to jak on potem odzyskał ten aparat.?

    Pomysł super ! < 3 ! ; PP