biznesinternet

W związku z atakami ransomware, Indie domagają się zniżki na Windowsa 10

Ataki ransomware to problem nie tylko dla użytkowników bezpośrednio nimi dotkniętych, ale także do Microsoftu, którego systemy, z racji swojej popularności, najczęściej wybierane są jako cele. Redmond już zapowiedziało zmiany w mechanizmach bezpieczeństwa jesiennej aktualizacji Windowsa 10, ale są też inne konsekwencje tego typu ataków. Indie na przykład, żądają od Microsoftu zniżek na najnowsze „okienka”.

Majowy atak WannaCry sparaliżował indyjskie państwowe przedsiębiorstwo energetyczne działające w zachodniej części kraju, z kolei atak Petya (NotPetya) unieruchomił dwa indyjskie terminale transportowe należące do Moller Maersk.

Nic dziwnego, że tamtejsze władze są zaniepokojone sytuacją. Culshan Rai, indyjski koordynator do spraw cyberbezpieczeństwa, w rozmowie z agencją Reutera stwierdził, że jego rząd prowadzi z Microsoftem negocjacje w sprawie zniżek na Windowsa 10. Miałoby to umożliwić jednorazową aktualizację starszych systemów do Windowsa 10.

Według niego, negocjacje rozpoczęły się już w maju, po ataku WannaCry, a mają się one zakończyć w ciągu najbliższych kilku dni. Rzecznik indyjskiego oddziału Microsoftu odmówił udzielenia komentarza w tej sprawie.

Indie stają się coraz bardziej wartościowym rynkiem dla firm technologicznych, a takie inicjatywy pokazują tylko, że tamtejsze władze zdają sobie z tego doskonale sprawę. Obecnie Windows 10 Home w Indiach kosztuje 124 dolarów, wersja Pro to już wydatek 232 dolarów. Co prawda w największej demokracji świata, zamieszkałej przez około miliard ludzi, pracuje obecnie „tylko” 57 milionów komputerów, ale liczba ta z pewnością będzie wzrastała. 96 procent indyjskich użytkowników korzysta z oprogramowania Microsoftu, ale w większości są to starsze wersje Windowsa.

Zdjęcie: Flickr/philozopher


podobne treści