grynews

W Korei Południowej zabrakło wody?

Powyższe zdjęcie nie przedstawia treningu młodych morsów, ani sposobu na oszczędzanie wody w Korei Południowej. Widoczni nastolatkowie biorą udział w obozie dla osób uzależnionych od grania na konsoli i komputerze.

Gdzie, jeśli nie w Azji można by zobaczyć podobny widok? Jedynie rodzice z Chin, Korei i Japonii mają na tyle odwagi, by wysyłać swoje dzieci na obozy, które nieraz przypominają obozy przetrwania. W „cywilizowanych krajach” zostałyby one zamknięte zaraz po otwarciu (bo prawa człowieka i takie tam…), a w Azji są one jedynym sposobem na walkę z cyberuzależnieniem młodzieży.

Nie ma lekko – i o to chodzi! Nawet znajdujący się na obozie gracze liczą na to, że ta cała musztra pomoże im odkleić się od konsol i komputerów. Oto, co powiedział 15-letni Kang Han-Sol gazecie All Vioces:

Moja mama zmusiła mnie do tego, ponieważ zbyt dużo czasu spędzałem grając. Mam nadzieję, że ten kurs pomoże mi do tego stopnia, że będę w stanie przestać grać i skupię się bardziej na nauce.

Rodzice w Polsce nie mają co liczyć na otwarcie podobnego ośrodka nad Wisłą, więc jedynym sposobem na przeciwdziałanie uzależnianiu się od gier ich dzieci jest ich pilnowanie. Jakby ktoś nie pamiętał, to jest to jeden z ich obowiązków. [All Voices, Game Politics]


podobne treści


  • Anonim

    Przynajmniej wyrosną z nich mężczyźni, a nie jakieś popierdółki.