internetnews

W blockchainie Bitcoina odnaleziono dziecięcą pornografię

Czarne chmury zbierają się nad Bitcoinem. I nie chodzi tutaj o zapowiedziany przez różne platformy zakaz reklamowania kryptowalut ani o regulacje rządowe. Badacze z niemieckiego RWTH Aachen odkryli, że w blockchainie Bitcoina przechowywana jest pornografia dziecięca.

Blockchain to rozproszona baza danych służąca przede wszystkim do rejestracji każdej transakcji dokonanej z użyciem Bitcoinów. Może jednak zawierać także dodatkowe dane, nie związane z finansami. Takimi danymi mogą być na przykład notatki dotyczące danej transakcji lub inne metadane. Można jednak zapisać w nim także inne rodzaje plików czy linków.

I właśnie zapisane w ten sposób w łańcuchu bloków Bitcoina dane odnaleźli badacze z niemieckiej uczelni RWTH Aachen. Łącznie ponad 1600 plików. I nie byłoby w tym nic strasznego, gdyby nie fakt, że część z nich zawierała dziecięcą pornografię. Ponadto odnaleziono ponad 270 linków do treści o takiem charakterze oraz 142 odnośniki do usług w dark webie.

Jest to duży problem. Zwłaszcza dla osób, które zajmują się wydobyciem Bitcoinów, ponieważ o ile wydawanie kryptowaluty nie wymaga posiadania kopii łańcucha, tak już kopanie kryptowaluty wymaga pobrania całości lub co najmniej jego części. A to oznacza, że taka osoba może nawet nieświadomie rozprzestrzeniać dziecięcą pornografię, co i tak jest przestępstwem.

Nietrudno przewidzieć, że odkrycie z pewnością nie poprawi wizerunku kryptowalut i może stać się pretekstem do jeszcze większej ich regulacji.

Zdjęcie: Flickr/Adam N. Ward

podobne treści