Wiadomości promowanewynalazki

W Bletchley Park uruchomiono najstarszy działający komputer

Od kilku dni w muzeum komputerów w Bletchley Park można obejrzeć jeden z najstarszych na świecie komputerów – Harwell/WITCH. Dodatkową atrakcją jest fakt, że maszyna nadal działa.

Najstarszy na świecie, działający nadal komputer, został po raz pierwszy uruchomiony w 1951 roku właśnie w Bletchley Park. Wtedy nazywał się Harwell i wykorzystywany był do badań nad bronią jądrową. W 1957 roku przekazany został Wolverhampton University, które korzystało z niego aż do roku 1973. Później WITCH (Wolverhampton Instrument for Teaching Computing from Harwell), bo tak ochrzcili go pracownicy naukowi, przekazany został do muzeum, a po ponad dwudziestu latach trafił w końcu do magazynu, gdzie został odkryty przypadkiem dopiero w 2009 roku.

Przez ostatnie trzy lata Harwell/WITCH wracał do swojej najlepszej formy i teraz zobaczyć można go na wystawie w Bletchley Park, w miejscu, w którym został zbudowany. Komputer działa i nadal można uruchomić na nim programy z lat 50tych.

W porównaniu do współczesnych superkomputerów Harwell/WITCH wypada marnie, ale kiedyś był to szczyt techniki. Komputer ten pobiera dane przy pomocy taśmy perforowanej, przechowuje je w swojej pamięci i dokonuje na nich obliczeń. Ich wyniki są albo drukowane na taśmie perforowanej, albo na kartkach papieru, które trzeba wcześniej włożyć do specjalnie przygotowanej maszyny do pisania.

Chyba największą ciekawostką jest jednak pamięć podręczna komputera Harwell/WITCH, która zbudowana jest z dekatronów, czyli gazowanych lamp zliczających, które, jak sama nazwa wskazuje, posiadają dziesięć katod wyświetlających wynik. Więc zasadniczo jego pamięć działała w systemie dziesiętnym. Komputer wyposażony jest w 40 baterii po 8 dekatronów każda, dzięki czemu mógł zapamiętać 40 ośmiocyfrowych liczb.

Jego moc obliczeniowa, jak na ówczesne standardy, całkiem spora – komputer potrzebował od 5 do 10 sekund by pomnożyć przez siebie dwie takie liczby. Za to nigdy się nie mylił i można było zostawiać go bez nadzoru na całe dni:

„Myślę, że rekord został ustanowiony podczas pewnej przerwy świątecznej, kiedy to [Harwell/WITCH] został zostawiony sam, z kilometrami danych na taśmie perforowanej, na co najmniej dziesięć dni. Kiedy wróciliśmy cały czas liczył,” mówi Jack Howlett, który pracował na tym komputerze w latach 50tych.

Co prawda dziś każdy telefon komórkowy ma większą moc obliczeniową niż ta ogromna maszyna, ale to właśnie od takich komputerów wszystko się zaczęło.

[BBC via Extremetech]


podobne treści